Nie robił testu, ale jest przekonany, że choruje na grypę typu A/H1N1. Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski tłumaczy, że świńską grypę potwierdzono u jego córki, a on choruje razem z nią. Jak twierdzi, kryzys już minął i czuje się lepiej.

Jak na ironię, leżę złożony ciężką grypą A/H1N1. Sądziłem, że walczę o innych, okazało się, że i o siebie. Na razie bezskutecznie - taką wiadomość od Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego mogą przeczytać użytkownicy serwisu Twitter. czytaj więcej

Jak na ironię, leżę złożony ciężką grypą A/H1N1. Sądziłem, że walczę o innych, okazało się, że i o siebie. Na razie bezskutecznie - napisał Kochanowski na stronach serwisu społecznościowego Twitter.

Wcześniej RPO ostro krytykował rząd za brak szczepionek na świńską grypę. Na początku grudnia złożył doniesienie do prokuratury na minister zdrowia Ewę Kopacz. Jego zdaniem z powodu nieudostępnienia szczepionki osobom z grupy podwyższonego ryzyka nie dopełniła ona obowiązków i stworzyła niebezpieczeństwo powszechnego zagrożenia epidemią grypy A/H1N1.

Z najnowszych danych Państwowego Zakładu Higieny wynika, że liczba zachorowań na grypę zmalała prawie o połowę. W trzecim tygodniu grudnia na terytorium Polski zarejestrowano prawie 39 tys. zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę. Zmarło 13 osób, u których potwierdzono zakażenie wirusem A/H1N1. W okresie od 16 do 22 grudnia średnia dzienna zapadalność wynosiła 14,5 na 100 tys. ludności. Tydzień wcześniej – 23,6.

Według epidemiologów możliwe są jeszcze dwie fale wzmożonych zachorowań na grypę. Pierwsza to skutek poświątecznych spotkań. Druga fala zachorowań może wystąpić za dwa - trzy miesiące. Na świecie z powodu wirusa zmarło już ponad 11 tysięcy osób.