Rolnicy z zachodniopomorskich Pyrzyc jeszcze dziś opuszczą areszt w Szczecinie. Prokurator zgodził się, aby wyszli na wolność po wpłaceniu wysokich kaucji. Wcześniej 12 osobom postawił zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, która ustawiała przetargi na sprzedaż ziemi.

Protest w obronie rolników /PAP/Jakub Kamiński /PAP

 Śledczy twierdzą, że blokada okolic prokuratury ciągnikami nie miała wpływu na ich decyzję. Tłumaczą, że prokurator zdążył zabezpieczyć materiał dowodowy w ciągu kilku dni, choć  wcześniej dawał sobie na to 2 miesiące.

Te czynności. które zostały przeprowadzone - kilkadziesiąt przesłuchań, konfrontacji, a także innych czynności zabezpieczą go w taki sposób, że on nie może już ulec żadnej informacji - powiedziała naszej dziennikarce rzeczniczka prokuratury. To oznacza, że nie ma już ryzyka, iż rolnicy będą mataczyć. Teraz mają oni wpłacić od 50 do 120 tysięcy złotych kaucji. Pomoc w zebraniu tych środków zadeklarowała "Solidarność".

6 października policja zatrzymała 11 rolników spod Pyrzyc (Zachodniopomorskie) i b. pracownika Agencji Nieruchomości Rolnych. Szczeciński sąd aresztował pięciu rolników na dwa miesiące, a wobec trzech innych zastosował areszt warunkowy, do czasu wpłacenia poręczeń.

Według prokuratury Agencja Nieruchomości Rolnych organizowała przetargi dla rolników, którzy przed etapem licytacji uzgadniali, kto wygra przetarg. Rolnik, który miał wygrać, oferował zapłacenie kwoty minimalnej za nieruchomość, a pozostali w ogóle nie przystępowali do licytacji. Wygrana w przetargu ziemia była sprzedawana za kwotę niższą niż ta, którą można byłoby uzyskać, gdyby nie doszło do zmowy rolników - twierdzi prokuratura. Sprawa dotyczy co najmniej kilkudziesięciu przetargów, a wartość ziemi będącej przedmiotem tych postępowań to co najmniej 6 mln zł.

(mn)