Rozpoczęty w zeszłym roku remont pałacyku w Wiśle miał kosztować ok. 16 mln zł. Wiadomo jednak, że ten - nawet w tej pierwotnej wersji - astronomiczny budżet będzie większy i to o ok. 5 mln złotych.

Pieniądze na remont pochodzą z naszych podatków, staraliśmy się więc ustalić, jaka będzie to suma. Nie było to jednak proste, bo wszystko, co dotyczy prezydenckiego pałacyku jest ściśle tajne. Tajne są więc wydatki, wyposażenie, terminy itd.

By zdobyć te supertajne informacje dziennikarze „Super Expressu” użyli podstępu i poprosili jednego z posłów, by wyciągnął je z Kancelarii Prezydenta. Okazało się, że na remont 22 mln złotych, czyli o ok. 4-5 mln więcej niż pierwotnie zaplanowano.

Prezydent podpisał tegoroczny budżet. Zatwierdził między innymi znaczną podwyżkę wydatków dla swojej kancelarii. Jej budżet powiększy się o prawie 20 mln zł - w tym ponad 16 mln wyłącznie na remont prezydenckiego pałacyku w Wiśle. czytaj więcej

A co dzieje się teraz w zameczku w Wiśle? Naszemu reporterowi udało się wejść na teren posiadłości. Przy pracach murarskich zastał tam kilku górali. W Wiśle był Tomasz Maszczyk. Posłuchaj:

Nie wiadomo, jakie luksusy znajdą się w posiadłości, bo to też tajemnica. Jedno jest jednak pewne: za wszystko zapłacimy my, podatnicy...