Czy minister finansów wysupła z przyszłorocznego budżetu 2 miliardy złotych na ratownictwo medyczne? Te pieniądze to warunek zawieszenia protestu ratowników. Na żądania musi się przygotować również minister pracy.

Po negocjacjach Ministerstwo Zdrowia zobowiązało się znowelizować ustawę o Państwowym Ratownictwie Medycznym. Wiceminister Adam Fronczak poinformował, że szefowa resortu Ewa Kopacz wystąpiła do ministra finansów o wydanie pieniędzy z rezerwy celowej z przeznaczeniem na ratownictwo medyczne. czytaj więcej

Z żądaniami ratowników będzie musiała zmierzyć się Jolanta Fedak. Ratownicy domagają się bowiem stałego obniżenia wieku emerytalnego. Chcą mieć prawo do emerytury już w wieku 50 lat. Na pewno będzie to warunek ciężki do spełnienia, ale podobno za ratownikami ma się w tej kwestii wstawić sama minister zdrowia.

Ewa Kopacz też znalazła się pod ostrzałem ratowników, którzy oprócz obiecanych 2 miliardów złotych chcą dostać coś jeszcze. Stawiają sprawę jasno: „Albo do 15 sierpnia dostaniemy 197 milionów złotych z rezerwy budżetowej, albo wracamy do akcji protestacyjnej”.

Nic więc dziwnego, że resort zdrowia dwoi się i troi czekając na łaskę ministra Jacka Rostowskiego. Zażądał ode mnie wyjaśnień w tej sprawie. Przedstawiłem wyjaśnienia. Na razie minister milczy, więc myślę, że rozważa tę sprawę i jest nadzieja - stwierdził wiceminister zdrowia Marek Twardowski.