Trudno sobie wyobrazić Bronisława Komorowskiego jako wyrazistego polityka, który próbuje tworzyć własny obóz polityczny - przyznaje politolog Rafał Chwedoruk. Według niego to, co w najbliższym czasie będzie działo się na linii Kancelaria Premiera - Kancelaria Sejmu - Kancelaria Prezydenta można streścić znanym z "Rejsu" zdaniem: Jak w polskim filmie - nic się nie dzieje.

Posłuchaj rozmowy Agnieszki Burzyńskiej

Agnieszka Burzyńska, RMF FM: Pomocnik premiera - tak w kampanii wyborczej mówiono o Bronisławie Komorowskim. Będzie pomocnikiem premiera?

Rafał Chwedoruk: Jest to określenie wartościujące, więc może zastąpmy je określeniem kooperanta, współpracownika, czy partnera.

Agnieszka Burzyńska: Myśli pan, że będzie współpracownikiem, czy będzie budował własny obóz? Czy w ogóle jest w stanie zbudować własny obóz polityczny?

Rafał Chwedoruk: Nie ma żadnej przestrzeni społecznej do tworzenia alternatywnego ośrodka. Trudno powiedzieć na jakich podstawach ideowych miałby być taki obóz oparty. Zauważmy, że Bronisław Komorowski jest w kwestiach kulturowych politykiem bardzo mocno prawicowym - bliższym PiS-owi niż głównemu liberalnemu nurtowi Platformy Obywatelskiej. Jednocześnie jego koncyliacyjny charakter uzewnętrzniał się głównie w kontaktach z politykami lewicy. Trudno sobie zatem wyobrazić Bronisława Komorowskiego jako wyrazistego polityka, który próbuje tworzyć taki ośrodek.

Agnieszka Burzyńska: A przy pomocy Grzegorza Schetyny - sprawnego organizatora?

Rafał Chwedoruk: Grzegorz Schetyna jest niewątpliwie strategiem Platformy Obywatelskiej. To, co będziemy obserwować, to - co najwyżej - typowe gry frakcyjne w obrębie dużej formacji, a nie próba tworzenia alternatywnego ośrodka.

Agnieszka Burzyńska: Czyli spokój, szacunek i budowanie - to czeka nas na linii Kancelaria Premiera - Kancelaria Sejmu - Kancelaria Prezydenta?

Rafał Chwedoruk: Myślę, że będzie trochę tak, jak w znanym dialogu w filmie "Rejs" - "jak w polskim filmie - nic się nie dzieje".