Będzie pozew zbiorowy poszkodowanych przez PARP - ustaliła reporterka RMF FM Agnieszka Witkowicz. Chodzi o biznesmenów, którzy starali się o unijne dotacje dla firm internetowych. Jesienią ubiegłego roku złożyli wnioski. Wtedy Agencja zapewniała ich, że będzie się liczyć tylko jakość wniosków a nie kolejność zgłoszeń. Stało się inaczej.

Wicepremier Pawlak stoi murem za Polską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości, która w skandaliczny sposób nagle zmieniła zasady rozpatrywania wniosków o unijne dotacje. Twierdzi, że nerwowość osób, które złożyły wnioski o dofinansowanie i nie dostały pieniędzy, wynika z kryzysu. czytaj więcej

Poszkodowani są zdecydowani iść do sądu. Już jest pewne, że nie dostaną pieniędzy, o które wnioskowali. Znaleźli więc kancelarię, która napisze dla nich pozew zbiorowy. Złożą go w lipcu, gdy na wspólne skarżenie pozwoli prawo.

To nie będzie pierwsza sprawa przedsiębiorców przeciwko Agencji. Procesy PARP za niewypłacanie pieniędzy, wytoczyli już przedsiębiorcy z Poznania.

Mimo to nie zanosi się na zmiany w instytucji. Zachęcam państwa do tego, byście tropili wszelkie niedoskonałości, ale też zachowali rozsądną ocenę i nie przekreślali dorobku ludzi, którzy w sposób ewidentny zrobili duży postęp - przekonuje wicepremier Waldemar Pawlak.