Ponad 80 aktywistów Greenpeace z 20 krajów uczestniczyło w proteście przed budynkiem Ministerstwa Gospodarki. Protest zakończył się ok. godz. 12.

Aktywiści Greenpeace zatrzymani przez policję

22 aktywistów Greenpeace, którzy protestowali przed budynkiem Ministerstwa Gospodarki, zatrzymała policja. Służby usunęły z gmachu resortu transparent wywieszony przez ekologów. Przed siedzibą ministerstwa protestują kolejni aktywiści. czytaj więcej

Rano ponad 40 osób wspięło się na dach budynku, a pozostali asekurowali ich z ziemi. Działacze Greenpeace weszli na dach budynku MG z transparentem "Kto rządzi Polską? Przemysł węglowy czy obywatele?". Wywiesili też na budynku polską flagę z napisem "Who rules Poland? Fossil industries or the people?" (Kto rządzi Polską? Przemysł paliw kopalnych czy ludzie?).  

Przed Ministerstwo Gospodarki przyjechało kilka jednostek straży pożarnej i policji. Ok. godz. 9 rano służby usunęły aktywistów i ich hasła z budynku. Funkcjonariusze zatrzymali 22 osoby. Za naruszenie prawa grozi im kara grzywny. 

O godz. 9 przed Ministerstwem Gospodarki zaczęła się kolejna akcja: "Zdrowie czy węgiel?", której centralnym punktem jest kilkumetrowe nadmuchiwane płuco. Jak tłumaczyła Anna Drążkiewicz z organizacji Polska Zielona Sieć chodzi o to, by zwrócić uwagę na skutki zdrowotne polskiej polityki energetycznej.  Ekologom nie podoba się też, że zorganizowany przez resort Szczyt Węgla i Klimatu odbywa się w tym samym czasie, co szczyt klimatyczny COP19, podczas którego przedstawiciele państw z całego świata zastanawiają się, w jaki sposób ograniczyć emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Polska krytykowana jest przez organizacje pozarządowe za to, że rozbudowuje swoje elektrownie węglowe, które odpowiadają za wysoką emisję CO2.

Greenpeace protestował też przeciw proponowanym przez MG rozwiązaniom dot. odnawialnych źródłach energii (OZE). Organizacja uważa, że mimo iż Polska ma ogromny potencjał rozwoju tej gałęzi energetyki, projekt ustawy w sprawie OZE zupełnie tego nie uwzględnia. Nadal znajduje się w nim zapis o dofinansowaniu współspalania węgla z biomasą, które - jak podkreśla Greenpeace - w rzeczywistości nie ma nic wspólnego z ekologiczną produkcją energii.

(mpw)