Bez pieniędzy ani rusz - tak eksperci komentują projekty Ministerstwa Zdrowia. Pytani przez nas specjaliści oceniają, że propozycje Ewy Kopacz są jedynie kosmetyczne i nie wskazują źródeł finansowania zmian.

To jest tylko wstęp, punkt wyjścia do prac w Sejmie - tak o swoich trzech projektach ustaw zdrowotnych mówi minister zdrowia Ewa Kopacz. Liczy ona, że opozycja będzie współpracować przy naprawianiu służby zdrowia. czytaj więcej

Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej krytykuje prawie wszystkie punkty planu minister Kopacz. Według Konstantego Radziwiłła, ustawa o przekształceniu szpitali w spółki prawa handlowego budzi wątpliwości, bo oznacza, że będą one nastawione głównie na zysk. Szpital będzie wybierał pacjentów, którzy są mniej kosztowni, a kosztownych - odrzucał - uważa Radziwiłł.

Z kolei ustawa o prawach pacjenta, zgodnie z którą zostanie powołany ich rzecznik, także nie rozwiąże naszych problemów. Pacjenci mogą głównie narzekać na długie kolejki; na niedostępność pewnych procedur, zwłaszcza tych najdroższych. Rzecznik Praw Pacjenta tego nie rozwiąże - dodaje Radziwiłł.

Problemu braku pieniędzy nie rozwiąże także trzecia ustawa, mówiąca o dobrowolnych ubezpieczeniach. Według Radziwiłła, ubezpieczać dodatkowo będziemy się niechętnie i przez to do systemu trafi niewiele gotówki. Propozycje Ewy Kopacz, Konstanty Radziwiłł podsumowuje w ten sposób: