Warszawska prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające w głośnej sprawie „Bizancjum” w Komendzie Głównej Policji. W marcu szefostwo policji wysłało do śledczych wniosek o ocenę prawną przebudowy gabinetów komendanta, która kosztowała ponad 3 mln złotych. Początkowo szacowano jednak, że remont wart będzie 1,5 mln złotych.

Warszawska prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające w głośnej sprawie „bizancjum” w Komendzie Głównej Policji (zdj. ilustracyjne) /Jakub Kamiński /PAP

Śledczy analizują raport pokontrolny sporządzony przez szefostwo policji w styczniu. Prokuratorzy wystąpią do Komendy Głównej Policji o uzupełnienie dokumentów - donosi reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Postępowanie prowadzone jest w związku z możliwością przekroczenia uprawnień.

Remont 12 pomieszczeń kosztował prawie 3 miliony 200 tysięcy złotych, choć początkowo szacowano, że będzie to 1,5 miliona złotych. W badanych dokumentach brakuje informacji, kto zatwierdził rozszerzenie koncepcji przebudowy. Z audytu wynika też, że za projekt architektoniczny i aranżację wnętrz, zapłacono ponad 100 tys. zł.

Olbrzymi gabinet, prywatną łazienkę swojego poprzednika pokazał w styczniu dziennikarzom już były szef policjantów Zbigniew Maj. "Zastałem Bizancjum" - mówił pokazując "zabawki" swojego poprzednika. "Zabawkami" nazwano zestaw kamer, mikrofonów i urządzeń do rejestracji, które w swoich pomieszczeniach kazał zamontować Marek Działoszyński. Były Komendant Główny Policji miał do dyspozycji pokój do odpoczynku z garderobą, prywatną łazienkę i olbrzymią salę konferencyjną. 

Działoszyński stwierdził jednak, że wyposażenie gabinetu odpowiada standardom XXI w., zaś jego następca prezentuje "niemerytoryczny poziom dyskusji". Wolałbym powiedzieć o tym, że za moich trzech lat urzędowania jednak 30 tysiącom policjantów poprawiono warunki pracy - zakończył Działoszyński.

Komendant główny policji nie zostawia suchej nitki na poprzedniku. "Zastałem Bizancjum"

Skandalicznie drogi remont biur i gabinetu byłego komendanta głównego policji. "Zastałem Bizancjum" - mówi nowy szef policjantów Zbigniew Maj i pokazuje dziennikarzom olbrzymi gabinet, prywatną łazienkę i - jak mówi - "zabawki" swojego poprzednika. Wszystko kosztowało... ponad... czytaj więcej





 (dp)