Jest prokuratorskie postępowanie sprawdzające w sprawie zagłuszania pielęgniarek w Kancelarii Premiera. Wczoraj zawiadomienie w tej sprawie trafiło do Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Postępowanie ma dać odpowiedź, czy zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ocenił wczoraj, że prokuratorskie śledztwo ws. zagłuszania rozmów pielęgniarek podczas ich ubiegłorocznego protestu jest nadużyciem "samym w sobie".

Istnieje dokument pozwalający na działania BOR-u w związku z okupacją przez pielęgniarki Kancelarii Premiera w czerwcu ubiegłego roku. Szef kancelarii obecnego szefa rządu potwierdził informację, którą pierwszy podał RMF FM. Były premier sprawy nie komentuje, twierdząc, że to odciąganie uwagi... czytaj więcej

Prokuratura wystąpi do szefa Kancelarii Premiera o poufną notatkę z podpisem byłego szefa rządu Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi o dokument, w którym premier pozwalał BOR-owi na działania wobec pielęgniarek okupujących siedzibę szefa rządu. Jest to polecenie służbowe premiera dla szefa Biura Ochrony Rządu o podjęcie działań w celu zabezpieczenia budynku w trakcie okupacji pielęgniarek, w tym działań, które zapewnią bezpieczeństwo teleinformatyczne. Słowo "zagłuszanie" w dokumencie nie pada. Pismo datowane jest na 26 czerwca, gdy pielęgniarki, po siedmiu dniach, opuszczały budynek Kancelarii Premiera.