Dlaczego przeszukiwano mieszkanie byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka? Kto zadecydował o tym przeszukaniu? Nie udzielamy żadnych informacji na temat śledztwa – prokuratura powtarza jak mantrę jedną odpowiedź na pytania RMF FM.

Żyjemy w państwie totalitarnym – oświadczył w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Janusz Kaczmarek. Były minister opiera swoje oskarżenie na podstawie faktów, które – wg niego – miały zaistnieć, a przypominają film gangsterski. Jednym z wydarzeń miało być przeszukanie mieszkania byłego ministra podczas jego pobytu na wakacjach we Włoszech.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przeszukuje moje mieszkanie – mówi dziennikowi.pl Janusz Kaczmarek. Zdymisjonowany szef resortu spraw wewnętrznych jest obecnie na wakacjach we Włoszech. czytaj więcej

Do Kaczmarka zadzwonił wczoraj znajomy i poinformował go, że do jego domu zamierzają wkroczyć śledczy. Były szef MSWiA natychmiast poprosił swojego pełnomocnika, aby ten pojechał na miejsce, przekazał klucze do mieszkania i dopilnował przeszukania – Kaczmarek obawiał się bowiem, że podczas owych czynności ktoś może podrzucić jakieś fałszywe dowody.

Minister nabierał podejrzeń już wcześniej, że jest śledzony. Jego syn-informatyk twierdził, że ktoś przeglądał jego pocztę e-mail, a przed domem Kaczmarka od kilku tygodni krążył nieoznakowany samochód Centralnego Biura Śledczego.

RMF FM zapytał Centralne Biuro Antykorupcyjne o inwigilację byłego ministra. CBA nabrało jednak wody w usta.