Prokuratura złożyła zażalenie na decyzję sądu o kaucji dla drogowego pirata-recydywisty. Chodzi o mężczyznę, który na początku lipca śmiertelnie potrącił 14-latkę. Dziewczyna zginęła na pasach przy skrzyżowaniu ulicy Targowej z Kijowską w Warszawie.

Zdj. ilustracyjne /Piotr Polak /PAP

Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, zażalenie na decyzję sądu zostało już wysłane. 

Sędziowie stwierdzili, że 26-letni Kamil G., któremu wielokrotnie zatrzymywano prawo jazdy, będzie mógł opuścić areszt po wpłaceniu 200 tysięcy złotych. Według śledczych, to rozstrzygnięcie zagraża prawidłowości postępowania karnego, prowadzonego przeciwko drogowemu piratowi. 

Jak usłyszał nasz reporter, nie ma pewności, czy Kamil G. będzie się stawiał na rozprawy. Poza tym, jak argumentują śledczy jest obawa, że 26-latek może uciec za granicę.

Prokuratura zwraca uwagę, że Kamil G. to recydywista - kierował już samochodami bez prawa jazdy. Mimo to sędziowie orzekli, że jeśli wpłaci 200 tysięcy złotych, wystarczy zastosować wobec niego policyjny dozór - trzy razy w tygodniu miałby się zgłaszać na komisariacie. Miałby też zakaz opuszczania kraju, a także zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.

Jeździł bez prawa jazdy, w lutym odzyskał dokument

26-latek był doskonale znany policji. W ubiegłym roku stracił prawo jazdy, a mimo to wsiadał za kółko. 29 stycznia Kamil G. został skazany na karę grzywny za jazdę bez prawa jazdy - 15 lutego zdał jednak egzamin i odzyskał uprawnienia. 

Okoliczności lipcowej tragedii wyjaśnia śledztwo - wcześniej pojawiły się głosy, że dziewczynka, którą potrącił 26-latek, sama wbiegła pod koła samochodu za piłką. Wiadomo, że kierowca jechał z dużą prędkością. 

Na poniższym filmie honda ścigająca się na ulicy Targowej - ta sama, która potrąciła 14-latkę.

(mal)