Mnóstwo słońca i bardzo wysokie, sięgające nawet 23 stopni Celsjusza, wartości na termometrach. Aura wyraźnie nas rozpieszcza. Niestety synoptycy nie mają dla nas dobrych wiadomości. Dobra pogodowa passa nie utrzyma się zbyt długo. Co prawda niedziela będzie jeszcze bardzo ciepła, ale pojawią się też burze. Najbardziej niespokojnie będzie na zachodzie i na północy kraju. W poniedziałek czeka nas ochłodzenie. Przydarzą się też parasole, bo popada deszcz.

Idą burze! /Dan Himbrechts /PAP/EPA

Pogodę w Polsce kształtuje wyż, do kraju napływa powietrze polarno-morskie. Ciśnienie w Warszawie wynosi 1016 hPa i będzie spadać.

W sobotę poczuliśmy smak lata, ale w niedzielę pogoda nie będzie już dla nas aż tak łaskawa. Dobra wiadomość jest taka, że wysokie wartości na termometrach się utrzymają i będą wskazywać maksymalnie od 17 stopni Celsjusza w Gdańsku oraz w Szczecinie, do nawet 24 stopni Celsjusza w Krakowie. Na chwile ze słońcem również możemy liczyć. Niestety wraz z upływem dnia chmur będzie przybywać. Synoptycy ostrzegają również przed burzami. Najbardziej niespokojnie będzie na zachodzie i na północy kraju. Zagrzmi między innymi na Dolnym Śląsku, w Lubuskiem, w Wielkopolsce, na Kujawach i Pomorzu, Zachodnim Pomorzu oraz na Pomorzu Gdańskim.  Powieje na ogół umiarkowany wiatr, a w czasie burz silny i porywisty.


Poniedziałek przyniesie znacznie mniej korzystną aurę. Popada niemal w całej Polsce. Parasole nie przydadzą się jedynie mieszkańcom Zachodniego Pomorza. W pozostałych regionach deszczowych chmur będzie przybywać. Na Podkarpaciu dodatkowo zagrzmi. Czeka nas też ochłodzenie. Termometry będą wskazywać maksymalnie od 12 stopni Celsjusza w Gdańsku do 16 stopni Celsjusza w Rzeszowie oraz we Wrocławiu. Powieje na ogół umiarkowany wiatr, a w czasie burz silny i porywisty.

Sprawdź prognozę długoterminową na 25 dni