"Zmiany w temperaturach, zwiększona wilgotność - to wszystko wpływa niekorzystnie na nasz narząd ruchu, wpływa na zaburzenia krążenia, metabolizm, co może powodować obrzęk i ból" - mówi gość programu "Danie do Myślenia" w RMF Classic neurolog i ortopeda prof. Robert Gasik. "Powinniśmy zacząć od tego, żeby pamiętać o odpowiedniej diecie, odpowiednim ubraniu, żeby jednak zachowywać odpowiednią ruchomość. Zimne dni powodują zmniejszenie aktywności fizycznej. To wpływa na stawy i cały układ ruchu" - dodaje profesor. Sport to zdrowie? "Bardzo często u ‘niedzielnych’ sportowców pojawiają się poważne uszkodzenia - zerwanie ścięgna Achillesa, uszkodzenie stawów kolanowych, kręgosłupa. To są rzeczy nie do odtworzenia" - odpowiada gość RMF Classic.

Sport tak. Ale z umiarem /Piotr Polak /PAP

Posłuchaj porannego gościa RMF Classic

Tomasz Skory: Jesień nastąpiła bezapelacyjnie, bezsprzecznie i część z nas już zaczyna odczuwać coś co potocznie nazywamy łamaniem w kościach, tak po prostu. Z medycznego punktu widzenia gdyby pan był tak miły i wyjaśnił, co my właściwie odczuwamy?

Prof. Robert Gasik: Zmiany w temperaturach, zwiększona wilgotność, to wszystko wpływa niekorzystnie na nasz narząd ruchu. Wpływa trochę na zaburzenia krążenia, wpływa trochę na napięcia mięśni, wpływa trochę na metabolizm różnych struktur budujących stawy, co może powodować obrzęk, rozwój procesu zapalnego. To może powodować dolegliwości bólowe.
 
Mówiąc zwykłym językiem - stawy nie pracują tak, jak powinny, trochę trzeszczą, tracą elastyczność. Dolegliwości te pojawiają się z chłodem takim jesiennym i wilgoć je wzmaga, dlaczego?

Tak jak wspomniałem, przyczyn może być dużo. Zaczynając od takich przyczyn zewnątrz-stawowych: temperatura wpływa w sposób niekorzystny na pracę układu mięśniowego, dostrzegamy to i widzimy w sytuacjach, kiedy stoimy np. na przystanku autobusowym,  robi się zimno i zaczynamy drżeć, to jest pewien mechanizm obronny naszych mięśni.

A przed wysiłkiem warto się rozgrzać z kolei, co też jest drugą stroną medalu.

Tak, oczywiście. Innymi czynnikami - tych czynników zewnątrz-stawowych jest jeszcze kilka, ale te są najważniejsze. Takimi czynnikami wewnątrz-stawowymi są pewne zaburzenia metabolizmu w obrębie samych struktur budujących stawy, na przykład wynikające trochę ze zmiany gry naczyniowej w wyniku też tego pojawiają się obrzęki struktur stabilizujących stawy, co może dawać dolegliwości bólowe w trakcie ruchu.

Obrzęki struktur stabilizujących stawy?...

Staw jest zbudowany  z wielu elementów, tam są elementy takie przenoszące obciążenia, to są powierzchnie stawowe, chrząstki, ale są obudowane różnymi innymi strukturami, które powodują, że jest stabilny. Proszę sobie wyobrazić staw barkowy, który jest pozbawiony układu mięśniowego, ścięgnistego, torebki stawowej - tak? Ręka by nam odpadła.

Raczej nie trzymałaby się dobrze...

Te elementy, które są na zewnątrz, one są bardzo ważne i zaburzenie ich normalnego funkcjonowania bardzo wpływa też na zaburzenie funkcjonowania samego stawu, dlatego możemy odczuwać dolegliwości bólowe czy jakiś dyskomfort w trakcie normalnego funkcjonowania.

Kiedy jest taka paskudna jesień, obrzydliwa, co robić, żeby sobie z tymi dolegliwościami poradzić? Rozgrzać się i już?

Powinniśmy - jeżeli mogę spojrzeć holistycznie na problem - zacząć od tego, żeby pamiętać o odpowiedniej diecie. Powinniśmy w te zimne dni pamiętać o odpowiednim ubraniu. Powinniśmy pamiętać o tym, żeby jednak zachowywać odpowiednią ruchomość. Te zimne dni powodują, czy byśmy chcieli czy nie, zmniejszenie aktywności fizycznej, to też wpływa na stawy, na cały układ ruchu. Myślę, że utrzymanie takiego stopnia aktywności, ale takiej spokojnej aktywności, powoduje, że na pewno funkcja naszych stawów będzie znacznie lepsza.

Tak a propos tej aktywności, przyszło mi do głowy, że w czasach kultu młodości, dość powszechnego, sprawności, pięknego ciała, powszechne stało się przekonanie o zbawiennym wpływie tego rozruszania się, sportu na zdrowie, samopoczucie, długowieczność, a tymczasem zastrzeżenie do przedawkowania tych zajęć sportowych, zwłaszcza ze strony lekarzy - po pierwsze istnieją, po drugie wydają mi się zaskakujące. Pan widzi związek między kolejkami do lekarzy specjalistów, a zamiłowaniem do sportu?

Tak, oczywiście. To nie ulega żadnej wątpliwości. Ja w swojej praktyce widzę coraz częściej młodych pacjentów, już nie chcę używać słowa dzieci, chociaż może powinienem, które przychodzą, ponieważ rodzicom bardzo zależy na tym, żeby wyhodować...

Gimnastyczkę... albo piłkarza...

Albo piłkarza... tak

Albo tenisistę...

Tak i przychodzi taki chłopiec, który doznał urazu, który jest źle prowadzony - przykro o tym mówić, ale jest źle prowadzony przez trenera, doznał jakiegoś urazu i ten uraz powoduje rozwój pewnych zmian patologicznych, np. w obrębie kręgosłupa u tego chłopca, powodując uszkodzenie krążka międzykręgowego, uszkodzenie stawów kręgosłupa lub stawów innych, które jest niestety źle leczone, bo jest nadal namawiany, aby wykonywać jakąś aktywność. I w efekcie tego, mamy taką sytuację, że rozwija się choroba, którą już trudno zahamować. Może inaczej, rozwija się stan patologiczny, który przechodzi powoli w stan chorobowy, że już trudno zahamować...

I to już zostaje do końca życia, jak rozumiem?

Tak, niestety tak.

Czy da się z tym uporać przy pomocy operacji?

W zależności od tego, w którym momencie jesteśmy. Proszę też pamiętać o tym, że jeżeli np. przychodzi do mnie chłopiec, a ich mam naprawdę , proszę mi wierzyć, bardzo dużo, uprawia bardzo intensywnie piłkę nożną i ma uszkodzenie krążka międzykręgowego. Jeżeli ja mu zaproponuję nawet jakąś formę leczenia zabiegowego, to są z zasady zabiegi minimalnie inwazyjne, ale jednak zabieg, który ingeruje w jego ciało, który powoduje jeszcze większe - oczywiście chcąc mu pomóc - uszkodzenie tego krążka, który już niestety nie wraca, w związku z chorobą, w związku z moją ingerencją, nie wraca do stanu pierwotnego. Oczywiście ta ingerencja jest odraczana jak najdłużej. To nie jest tak, że się spieszymy do podjęcia decyzji o takiej ingerencji. Jeżeli ktoś ma, to jest młody człowiek i ma dolegliwości bólowe, które eliminują go z normalnego funkcjonowania, i eliminują go z uprawiania jakiegokolwiek sportu innego czy chociażby prostych czynności dnia codziennego.

Na jakie urazy narażeni są najczęściej „niedzielni” sportowcy? Przeczytaj całą rozmowę na www.rmfclassic.pl