Według prezydenta Andrzeja Dudy szef Rady Europejskiej Donald Tusk wpisem na Twitterze na temat Polski "wykroczył poza swoje kompetencje przewodniczącego Rady Europejskiej". "Zauważono to w wielu krajach, zrobił rzecz nieprzyzwoitą" - ocenił w TVN24 prezydent.

Donald Tusk /OLIVIER HOSLET /PAP/EPA

Przed tygodniem Donald Tusk napisał na Twitterze: "Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie".

Byłem głęboko zdumiony tym, że przewodniczący Rady Europejskiej, człowiek który powinien być ponad jakimikolwiek kwestiami politycznymi, zwłaszcza wewnątrzkrajowymi, w poszczególnych krajach członkowskich nagle zabiera głos w sprawie wewnętrznych reform, które są wprowadzane w jednym z krajów członkowskich - powiedział prezydent Andrzej Duda w TVN24.

Przypomnę, że w grudniu zeszłego roku Donald Tusk przyjeżdżał do Wrocławia i urządzał sobie wiece polityczne, jednoznacznie zajmując miejsce w sporze politycznym w Polsce - podkreślił Andrzej Duda. Jak zaznaczył, Tusk jest przewodniczącym Rady Europejskiej i nie jest osobą prywatną.


To, co pan premier Donald Tusk mówi na imieninach u swoich kolegów, czy na swoich prywatnych spotkaniach z kolegami z PO, to jest jego sprawa i mnie to nie interesuje - powiedział prezydent. Ale - jak zaznaczył - Twitter służy Tuskowi do publicznego podawania komunikatów politycznych. Wszyscy traktują ten Twitter na poważnie, jako jego oficjalne wypowiedzi jako przewodniczącego Rady Europejskiej - dodał.

(mpw)