Nie wiadomo, czy Marek Belka otrzyma wymagane poparcie, aby zostać premierem. Prezydenckie konsultacje zakończyły się, ale rozstrzygnięć brak. SDPL uzależnia swoje wsparcie od składu rządu Belki, FKP bardziej przychylne jest Oleksemu, opozycja Belki nie poprze.

Kandydatura prof. Marka Belki jest jak najbardziej do przyjęcia przez Socjaldemokrację Polską. To człowiek kompetentny i doświadczony w pracy rządowej. Jednak – jak podkreśla Borowski - ważny jest nie tylko premier, ale skład całego rządu. Mówiąc krótko: nie poprzemy rządu o charakterze partyjnym - zaznaczył.

Według Borowskiego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych i Ministerstwie Obrony Narodowej trzeba zapewnić ciągłość, ale w pozostałych ministerstwach należy poszukać ludzi, którzy nie są ściśle powiązani partyjnie. Jednocześnie Borowski zaznacza, że żadna z partii nie cieszy się takim poparciem społecznym, aby stworzyć jednolity rząd.

Prof. Marek Belka na premiera - takie rozwiązanie oddalające wizję przyspieszonych wyborów forsuje prezydent. Ale czy były minister finansów ma szansę podczas głosowania w Sejmie? Nawet SLD nie jest pewne, czy poprze tę kandydaturę. Polityczne targi i negocjacje trwają. czytaj więcej

SDPL w rządzie odpartyjnionym – jeśli taki w ogóle powstanie - nie chce mieć jednak swojego delegata.

Po konsultacjach u prezydenta są także pozostałe kluby. Szef klubu Prawo i Sprawiedliwość Ludiwk Dorn odrzuca możliwość utworzenia rządu czele z prof. Markiem Belką; opowiada się za przyspieszonymi wyborami, które miałyby się odbyć łącznie z wyborami do Parlamentu Europejskiego.

Z kolei Roman Jagieliński, lider FKP, zapowiedział, że poprze rząd utworzony przez Marka Belkę, choć za bliższego sobie kandydata uznawałby Józefa Oleksego.

Liga Polskich Rodzin - ostatnia partia, z którą rozmawiał prezydent - Belki także nie poprze i podobnie jak PiS, jest za wcześniejszymi, nawet czerwcowymi, wyborami do parlamentu.

Choć jak na razie poparcie prezydenckiego pomysłu graniczy z cudem, to Aleksander Kwaśniewski liczy, że uda mu się do takiego scenariusza przekonać sceptyków, np. PSL. Wszak nie od dziś wiadomo, że Stronnictwo to partia elastyczna i obrotowa. Nie wierze, aby to było stanowisko w całości PSL-u, ale poszczególni posłowie mogą uznać, że ten scenariusz, o którym mówię jest bardziej stabilny dla Polski, niż takie wynikające z tego, że coś się udało czy coś nie udało.