Premier nie potwierdził obecności na czwartkowym posiedzeniu sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. To posiedzenie jest szczególne, ponieważ w całości poświęcone jest uprowadzeniu i śmierci polskiego inżyniera w Pakistanie.

Donald Tusk znalazł się wśród pierwszych osób, które w sprawie zabitego w Pakistanie Polaka chce przesłuchać sejmowa speckomisja. Śledczy chcą spotkać się z premierem w czwartek. Wcześniej wyznaczyli także termin przesłuchania szefom MSZ-tu i ABW. czytaj więcej

Oprócz premiera zaproszenie od szefa komisji dostał minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Ten jednak zapowiedział, że wyśle swojego zastępcę: Mamy potwierdzenie obecności nie pana ministra Sikorskiego, tylko pana ministra Jacka Najdera, jako osoby, która była blisko tych spraw. Nie chodzi o rangę osób, które będą przedstawiać komisji informacje, tylko o te osoby, które mają wiedzę – mówi Jarosław Zieliński, szef speckomisji.

Zieliński spodziewa się, że przed komisją staną szefowie wywiadów – cywilnego i wojskowego oraz szef ABW: Szefowie służb specjalnych będą – to jest oczywiste. Komisja jest przecież organem sejmowej kontroli nad służbami specjalnymi. Na pytania posłów ma też odpowiadać Jacek Cichocki, który w kancelarii premiera odpowiada za służby specjalne.

Materiały dotyczące uprowadzenia i zabójstwa Polaka w Pakistanie są już w warszawskim biurze do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Śledczy analizują kilka tomów dokumentów. Śledztwo w sprawie porwania inżyniera od października prowadził krakowski wydział prokuratury. Wczoraj minister sprawiedliwości zdecydował o przeniesieniu postępowania do stolicy, co ma usprawnić pracę prokuratorów.