Media huczą o ciemnej przeszłości nowego metropolity warszawskiego – abp Stanisława Wielgusa. Komisja kościelna tak późno zabrała się za badanie akt arcybiskupa, bo takie jest prawo kanoniczne - mówi rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski ksiądz Józef Kloch.

Arcybiskup Stanisław Wielgus spotkał się wieczorem z przewodniczącym kościelnej komisji historycznej. Nowy metropolita warszawski poprosił komisję o zbadanie materiałów dotyczących jego osoby - poinformował rzecznik Episkopatu ks. Józef Kloch. czytaj więcej

Według niego komisja może badać akta tylko na prośbę samego zainteresowanego. To prawo mówi również, że papież może zdecydować o przesunięciu daty lub odwołaniu ingresu metropolity Wielgusa, gdyby potwierdziły się zarzuty o jego agenturalną przeszłość. Sam arcybiskup też może zrzec się urzędu, ale jego decyzję musi zatwierdzić Stolica Apostolska. Ostateczną decyzję w sprawie nominacji nowego metropolity podejmuje papież.

Nasz bydgoski reporter Marcin Friedrich rozmawiał ze specjalistami od prawa kanonicznego. W komentarzach dotyczących sprawy arcybiskupa Wielgusa często powtarza się zdanie "papież może wszystko":

Kandydaturę na metropolitę wysuwa Konferencja Episkopatu Polski – są to zazwyczaj trzy nazwiska, które za pośrednictwem nuncjatury apostolskiej wędrują do watykańskiej Kongregacji ds. Biskupów - każda z nich z opinią hierarchów polskiego kościoła. Cała lista przesyłana jest papieżowi. Jeśli ma on jakiekolwiek wątpliwości co do zgłoszonych kandydatur, prosi przedstawiciela Watykanu w Polsce, czyli arcybiskupa Józefa Kowalczyka, aby przekazał mu dodatkową opinię na temat kandydata. Nie wiadomo, czy w przypadku arcybiskupa Wielgusa nuncjusz taką opinię przekazał. Reporterka RMF usłyszała w nuncjaturze, że to tajemnica.