W sądzie okręgowym w Poznaniu przerwano proces Arkadiusza Ł., pseudonim "Hoss". Oskarżony - szef romskiego gangu oszustów - zasłabł. Proces "króla mafii wnuczkowej" został odroczony do 28 czerwca.

Arkadiusz Ł., pseudonim "Hoss" /Jakub Kaczmarczyk /PAP

"Hoss" na sali sądowej poprosił o wezwanie pogotowia. Jego proces miał się rozpocząć w Poznaniu o 10.00. Po pierwszych wnioskach obrońców przekazał policji, że źle się czuje.

Ratownicy medyczni stwierdzili tzw. dusznicę bolesną niestabilną, która w każdej sytuacji stresowej może się nasilić, a przy jego ("Hossa" - Red.) - że tak powiem - wcześniejszym stwierdzeniu dwóch zawałów, może wywoływać zagrożeniem kolejnym (zawałem - Red.) - powiedział obrońca Arkadiusz Ł.

Z uwagi na stan zdrowia "Hossa" sąd postanowił odroczyć rozprawę do 28 czerwca. Do tego czasu Arkadiusz Ł. ma zostać poddany szczegółowym badaniom lekarskim.

Poznański sąd już po raz kolejny próbuje zająć się tą sprawą, ale od ponad roku rozprawy, na których ma zostać odczytany akt oskarżenia, są odraczane.

Arkadiusza Ł. na rozprawę doprowadzono z poznańskiego aresztu śledczego, do którego został przewieziony z Warszawy. Na sali rozpraw towarzyszyli mu funkcjonariusze policji. Oskarżonym w tej sprawie jest również brat "Hossa" Adam P., który odpowiada z wolnej stopy.

Według prokuratury, Arkadiusz Ł. to pomysłodawca oszustw metodą "na wnuczka". Śledczy zarzucają mu udział w grupie przestępczej i wyłudzenie tą metodą kilku mln zł w Niemczech, Szwajcarii i Luksemburgu. Oszustwa "na wnuczka" za granicą - zdaniem śledczych - miały się członkom grupy bardziej opłacać, ponieważ emeryci w krajach Europy Zachodniej mieli większe oszczędności.

(ph)