Szczecińska prokuratura wszczęła śledztwo ws. pożaru na holowniku Zeus, do którego doszło w nocy ze środy na czwartek w porcie Soelvesborg na południu Szwecji. Zginęło czterech polskich marynarzy.

W pożarze zginęło czterech polskich marynarzy /JOHAN NILSSON /PAP/EPA

Prokuratura wszczęła śledztwo ws. sprowadzenia zdarzenia zagrażającego zdrowiu lub życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach - poinformował Jacek Powalski z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Grozi za to od dwóch do dwunastu lat więzienia.

Prokurator przesłuchał już przedstawiciela pracodawcy, do którego należy holownik i kontaktował się z Państwową Komisją Badania Wypadków Morskich.

29-metrowy holownik Zeus ze Szczecina należy do Zakładu Usług Żeglugowych.

Jednostka zacumowała w nocy ze środy na czwartek przy nabrzeżu portu w Soelvesborg na południowym wybrzeżu Szwecji. W wyniku pożaru zginęło na nim czterech polskich marynarzy, a trzech zostało lekko rannych.

Wstępne oględziny wskazywały, że pożar wybuchł pod pokładem. Szwedzka policja wszczęła w tej sprawie śledztwo.

(mpw)