38 osób ewakuowanych po pożarze i wybuchu w kamienicy na warszawskiej Pradze nie wróci do swoich mieszkań. Tak zdecydował inspektor nadzoru budowlanego. W pożarze zginęła jedna osoba. Pięć jest poszkodowanych. Zerwany jest strop, zawalił się też dach budynku.

Kamienica przy ul. Siedleckiej na warszawskiej Pradze /Marcin Obara /PAP

Nie mamy prawa wejść do mieszkania. Wszystko zostało i prawdopodobnie drzwi są otwarte - powiedziała naszemu dziennikarzowi jedna z mieszkanek zniszczonej kamienicy. Tak rąbnęło. Listy od okna wylądowały na drzewie - dodała inna.

Na warszawskiej Pradze, na ulicy Siedleckiej, we wtorek po godz. 21 doszło do pożaru w jednym z mieszkań na drugim piętrze. W pożarze zginęła jedna osoba; pięć osób, w tym dziecko, zostało poszkodowanych, a ok. 40 ewakuowano. W środę przed godz. 5 straż pożarna zakończyła akcję gaszenia pożaru.

Wszystko wskazuje na to, że przyczyną pożaru kamienicy na Pradze był wybuch gazu - poinformował PAP rzecznik Komendy Stołecznej Policji komisarz Sylwester Marczak.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.


(mn)