Policjanci z Komendy Głównej pomogą w poszukiwaniach ciała zaginionej w Poznaniu Ewy Tylman. Jak dowiedział się reporter RMF FM Romuald Kłosowski, szefostwo zaoferowało policjantom z Poznania dodatkowy, najnowszy sprzęt laboratoryjny i dodatkowe drony, a w sprawę osobiście włączył się wiceszef Komendy Głównej Policji.

W sobotę okolice Warty w Poznaniu i samą rzekę znów przeszukiwali policjanci / Jakub Kaczmarczyk /PAP

Jak podkreśla rzecznik KGP Marcin Szyndler, to nie przejęcie śledztwa czy nadzór, ale konkretna pomoc. Od czasu do czasu włączamy się w różnego rodzaju działania policji w kraju. Eksperci są do dyspozycji policjantów z Poznania - mówi Szyndler. 

Nadzór osobisty zastępcy Komendanta Głównego Policji sprawi, że pewne rzeczy będzie łatwiej wykorzystać - typu specjalistyczną wiedzę policjantów laboratorium kryminalistycznego lub dron, który pomaga w poszukiwaniu osób zaginionych - dodaje.

Chcielibyśmy tę sprawę wyjaśnić. Pomoc jest od dziś. Także fizycznie nasi policjanci włączają się do sprawy i są w tej chwili w Poznaniu – podkreśla Szyndler.

O sprawie pierwszy informował portal tvn24.pl.

Do tej pory w akcji poszukiwawczej użyte zostały łodzie, sonar, drony, śmigłowiec z kamerą termowizyjną, a także robot do przeszukiwania studzienek kanalizacyjnych.

26-letnia Ewa Tylman zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada. Kobieta wracała po imprezie do domu. Odprowadzał ją Adam Z. Po raz ostatni 26-latka była widziana około godziny 3.20 w okolicach ul. Mostowej, przed mostem Rocha. Po tym ślad po niej zaginął.

Według policji, kobieta nie żyje. Według prokuratury, dopóki nie zostanie odnalezione jej ciało, dopóty jest osobą poszukiwaną.

W areszcie przebywa kolega 26-latki podejrzany o zabójstwo. Adam Z. nie przyznaje się do winy.

(mpw)