Sąd w Radomiu zgodził się na tymczasowe aresztowanie Sebastiana N., podejrzanego o uprowadzenie 3-letniego syna, jeśli zostanie on zatrzymany przez policję. Prokuratura zapowiedziała, że w najbliższym dniach wyda list gończy za mężczyzną. Śledczy zarzucili Sebastianowi N., że działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, uprowadził dziecko i pozbawił je wolności. Ojciec ma wobec syna ograniczoną przez sąd władzę rodzicielską. Kilka godzin po porwaniu mężczyzna tłumaczył na antenie RMF FM, że zabrał Fabiana, by zrobić mu badania, twierdził też, że dziecko jest bite przez matkę.

Informacja z systemu Child Alert o zaginięciu 3-letniego Fabiana, wyświetlana na ekranie reklamowym /Marcin Obara /PAP

Jeśli Sebastian N. zostanie ujęty, wówczas trafi do tymczasowego aresztu na 14 dni. W tym czasie będzie przesłuchany przez prokuratora, przedstawione mu zostaną zarzuty i śledczy zdecyduje, czy wystąpi do sądu o dalszy areszt dla mężczyzny. 

Prokuratura wystąpiła także w piątek o tymczasowy areszt dla trzeciego z podejrzanych o uprowadzenie chłopca. Jednak sąd podobnie, jak w czwartek, w przypadku dwojga innych podejrzanych: 38-letniej kobiety i 46-letniego mężczyzny, odrzucił wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd uznał, że materiał dowodowy uprawdopodabnia zaistnienie przestępstwa, jednak nie zostały spełnione szczególne przesłanki do zastosowania tymczasowego aresztowania - uzasadniała wówczas rzeczniczka Sądu Okręgowego w Radomiu Joanna Kaczmarek-Kęsik.

W ocenie sądu śledczy nie wykazali, że istnieje obawa, iż podejrzani będą utrudniać postępowanie poprzez nakłanianie innych osób do składania fałszywych zeznań lub utrudniać inne czynności procesowe. Sąd uznał, że nie ma obawy ani ucieczki ani ukrywania się tych osób, ani bezprawnego wpływania na tok postępowania w sprawie - zaznaczyła Kaczmarek-Kęsik.

Nadal nie wiadomo, gdzie przebywa dziecko" style="vertical-align: middle;">Prokuratura zapowiedziała złożenie zażalenia na decyzję sądu. Zdaniem śledczych, istnieją okoliczności wskazujące na obawę mataczenia przez podejrzanych. Chrabąszcz podkreśliła również fakt, że nadal nie wiadomo, gdzie przebywa dziecko - wciąż ustalane jest miejsce pobytu chłopca i jego ojca.Istnieje podejrzenie, że jeśli pomagali ojcu uprowadzić dziecko, to teraz będą utrudniać, żeby chłopca odszukać i oddać matce - powiedziała rzeczniczka prokuratury.Wyrwali dziecko matce i zabrali do samochodu

3-letniego Fabiana uprowadziło we wtorek rano sprzed bloku na jednym z osiedli w Radomiu trzech mężczyzn. Wyrwali dziecko matce i zabrali do samochodu, którym odjechali w nieznanym kierunku.

W związku z uprowadzeniem 3-latka uruchomiony został Child Alert - system szybkiego rozpowszechniania informacji o zaginionym dziecku.

Po południu we wtorek na policyjny fax przesłane zostało pismo podpisane przez ojca chłopca, w którym oświadczył on, że dziecko przebywa z nim. Mężczyzna zadzwonił także do redakcji RMF FM. Fabianek jest ze mną. Ja Fabiana nie mam zamiaru oddać, bo ja muszę dziecku zrobić badania. Od pół roku nie wiem, co dzieje się z moim synkiem - powiedział nam ojciec 3-latka. Zabrałem go dzisiaj od matki, ponieważ synka nie widziałem od pół roku. Matka doskonale wiedziała, że to ja wziąłem dziecko od niej dzisiaj rano - mówił nam pan Sebastian.

Ojciec Fabianka zadzwonił na Gorącą Linię RMF FM. Posłuchaj jego wypowiedzi

W wyniku policyjnych działań zatrzymano 5 osób, które mogły mieć związek z uprowadzeniem chłopca. Zatrzymania miały miejsce w Krakowie, Warszawie i Starachowicach. 

(mal)