50 turystów z pola namiotowego w miejscowości Mylof na Pomorzu zostało ewakuowanych z powodu ryzyka przelania się wód rzeki Brdy przez pobliską zaporę wodną. Strażacy rozpoczęli oczyszczanie koryta rzeki z powalonych przez nawałnicę drzew, by zapobiec przelaniu się wody przez zaporę i zalaniu pobliskich miejscowości, w tym wsi Rytel w powiecie chojnickim - informuje dziennikarka RMF FM Aneta Łuczkowska.

Zdj. ilustracyjne /PB /Archiwum RMF FM

Poziom rzeki jest wysoki, a woda nie ma gdzie odpływać, bo po nawałnicy, która przeszła nad okolicą pomorskiego Rytla, prąd rzeki blokują powalone drzewa. Tomasz Czyż z pomorskiej straży pożarnej pwoiedział, że ich usunięcie nie będzie łatwym zadaniem. 

Ściągamy siły i środki z terenu województwa. Zakładamy bazę operacji w Rytlu - stwierdził Czyż dodając, że zbudowano już bazę dowodzenia i koordynacji akcją, a większe działania na samej rzece rozpoczną się najprawdopodobniej we wtorek rano.

Problem jest tez taki, że po obydwu stronach rzeki są skarpy, gdzie nie rozłożymy dźwigu, bo jest ryzyko, że przechyli się on do wody, a bezpieczeństwo ratowników jest bardzo ważne - zaznaczył. 

Strażakom w akcji pomaga wojsko oraz mieszkańcy. Wielu z nich pożyczyło służbom swoje ciągniki i ciężarówki, którymi zwożone są pnie drzew.

Na miejscu jest w sumie 60 żołnierzy, sprowadzono także między innymi wojskową amfibię i specjalne pontony. 

O skierowaniu przez wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha do pomocy strażakom wojska poinformowała w komunikacie rozesłanym mediom po południu rzecznik prasowy wojewody pomorskiego Małgorzata Sworobowicz. Wyjaśniła, że wojsko udostępni m.in. dwie spycharki, dwa zestawy gąsiennicowych transporterów pływających oraz sześć samochodów ciężarowo-terenowych.

Na miejsce wysłano również grupę rekonesansową, która ma dokonać rozeznania, czy potrzebne będą dodatkowe siły i środki - poinformowała Sworobowicz.

Staramy się pociąć i usunąć drzewa, aby woda zaczęła płynąć korytem Brdy - powiedział rzecznik prasowy pomorskiej straży pożarnej Łukasz Płusa. 

Wyjaśnił, że nie jest w stanie ocenić, jak długo zajmie oczyszczanie Brdy. Dodał, że trwa sprawdzanie, czy w okolice, gdzie w rzece zalegają drzewa, da się dojechać cięższym sprzętem, co przyspieszyłoby prowadzone od rana prace.

Nawałnica w samym Rytlu wyrządziła ogromne szkody. To był najstraszniejszy wieczór w naszym życiu - mówią mieszkańcy. 

Najbardziej ucierpiał dom pana Jana, z którego - po uderzeniu wiatru - został tylko parter.

Nadal nie wiadomo, kiedy w okolicy powróci zasilanie. 

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(mn)