​Mazowieccy funkcjonariusze celno-skarbowi zatrzymali na warszawskim lotnisku dwóch obywateli Ukrainy, którzy próbowali przemycić blisko 2 kilogramy kokainy. Narkotyki ukryli w żołądku.

Narkotyki były przemycane w żołądku /Krajowa Administracja Skarbowa /

Mężczyźni w wieku 31 i 32 lat przylecieli z Brazylii. Na lotnisku zostali skierowani do kontroli celnej na przejście "towary do zgłoszenia" (tzw. czerwona linia). Po prześwietleniu bagaży podręcznych, postanowiono je przeszukać, jednak nic nie znaleziono. Podróżnych poddano rewizji osobistej, która także zakończyła się negatywnie.

Ze względu na kierunek podróży i zachowanie mężczyzn, zostali oni poddani testom na obecność narkotyków w moczu. Te dały jednoznacznie pozytywny wynik na obecność kokainy.

Ukraińcy trafili do szpitala, gdzie badanie tomografii komputerowej przewodu pokarmowego potwierdziło podejrzenia funkcjonariuszy celno-skarbowych. Przemycane narkotyki znajdowały się wewnątrz organizmu.

Kokaina była zapakowana w 45 gumowych woreczków o łącznej wadze ponad 1,8 kg. Wewnątrz każdej znajdowało się około 40 g narkotyku.

Czarnorynkowa wartość przemycanych narkotyków to blisko 600 tysiecy złotych. W detalu, z takiej ilości narkotyków przy założeniu 100 proc. czystości, można by wyprodukować nawet 15 tysiecy "działek", które nie trafią na nasze ulice - powiedział Marcin Kopczyk, Naczelnik Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego.

Zatrzymani mężczyźni zostali aresztowani na trzy miesiące. Przemytnikom grozi od 3 do 15 lat pozbawienia wolności.

To kolejne w tym roku ujawnienie kokainy na warszawskim lotnisku. W styczniu funkcjonariusze zatrzymali obywatelkę Wenezueli, która przyleciała z Brazylii, usiłującą przemycić w żołądku 0,75 kg kokainy.

Rekordowe zatrzymanie miało jednak miejsce w lipcu. Funkcjonariusze ujawnili 3,5 kilograma kokainy, które próbował przemycić Bułgar wracający z Brazylii. Owinięta w folię i gąbkę kokaina ukryta była w ściankach i paskach plecaka oraz torby podręcznej.


(ł)