Polska nie zgadza się na kolejne rosyjskie kontrole w zakładach przetwórstwa spożywczego. Minister dyplomacji Anna Fotyga uważa, że jest to forma szantażu, na którą nie możemy przystać.

Szefowa polskiego resortu spraw zagranicznych zaznaczyła, że warunki gry zostały ustalone w momencie, gdy sprawę rosyjskiego embarga na polskie produkty przejęła Komisja Europejska. Rosja dobrze zna te warunki. Nakładanie embarga i kontrola stosowana jako rodzaj szantażu jest łamaniem tych instrumentów międzynarodowych - stwierdziła Fotyga.

W odniesieniu do zgody Brukseli na kontrolę minister powiedziała: Mam wrażenie, że doszło do niefortunnej wymiany informacji między jakimś szczeblem urzędniczym Komisji Europejskiej a służbami rosyjskimi.

Do końca października Rosjanie chcą skontrolować polskie zakłady przetwórcze, których produkcja nie jest objęta rosyjskim embargiem – dowiedział się RMF FM. List w tej sprawie trafił właśnie do ministerstwa rolnictwa. czytaj więcej

Kilka dni temu do polskiego resortu rolnictwa trafił z Moskwy list, w którym Rosjanie zapowiedzieli kontrolę zakładów, których produkcja nie jest objęta embargiem. Nasza odmowa może sprawić, że Rosja embargo rozszerzy, m.in. na przetwory mięsne i produkty mleczne.