Kilka tygodni temu policja zatrzymała sobowtóra Henryka Stokłosy – podaje „Wprost”. Według tygodnika za poszukiwanego listem gończym byłego senatora podawał się jego kierowca. Policjanci i prowadzący śledztwo prokuratorzy nie potwierdzają tych doniesień.

Nie mam nic wspólnego z Henrykiem Stokłosą – zapewnia zastępca komendanta głównego policji Waldemar Jarczewski. Sobotnia „Rzeczpospolita” napisała, że CBŚ, rozpracowując aferę korupcyjną w resorcie finansów, wpadło na trop niejasnych powiązań Jarczewskiego z byłym senatorem. czytaj więcej

Podejrzenia o tym, że Stokłosa może mieć swojego sobowtóra, pojawiły się na antenie RMF FM już kilka tygodni temu. Nikt twarzy tej osoby nie widział, natomiast charakterystyczny kapelusz i czarny płaszcz wielu ludzi widziało. Pani Anna Stokłosa ma duszę artysty i może wszystko zaaranżować - powiedział jeden z mieszkańców wielkopolskiego Śmiłowa, gdzie znajduje się posiadłość Henryka Stokłosy.

Żona byłego senatora na antenie RMF FM stwierdziła, że nie wie, gdzie przebywa mąż.

Stokłosa podejrzany jest o udział w aferze korupcyjnej w ministerstwie finansów. Kilkanaście dni temu wydano za nim międzynarodowy list gończy.