Reklama

  • Policja obchodzi prawo, by zajrzeć w nasze billingi

    Środa, 22 lutego (07:48)

    Odmówiłeś przyjęcia mandatu za rozmowę przez komórkę podczas jazdy samochodem? Policja łatwo może ci udowodnić to wykroczenie; wystarczy, że zajrzy do twoich billingów - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna".

    Zdjęcie

      Odmówiłeś przyjęcia mandatu za rozmowę przez komórkę podczas jazdy samochodem?
    /Archiwum RMF FM
    Wykaz rozmów telefonicznych prowadzonych przez Polaków jest dla policji na tyle ważny, że nagina ona prawo, aby uzyskać do niego dostęp. Bo choć funkcjonariusz może przeglądać billingi, prowadząc postępowania w sprawach o przestępstwa, to zdarza się, że żąda ich także w drobnych sprawach o wykroczenia. A jak potwierdza nadkomisarz Piotr Bieniak z Komendy Głównej Policji, zgodnie z przepisami policjant nie może tego robić.

    Tymczasem do sądów trafiają wnioski o zwolnienie z tajemnicy telekomunikacyjnej operatora sieci, również w przypadku drobniejszych przewinień. Co gorsza, jeśli sąd uzna taki wniosek za niedopuszczalny, funkcjonariusze szukają innej drogi. Czasami policja składa do sądu wniosek o zwolnienie z zawodowej lub służbowej tajemnicy wskazanego z imienia i nazwiska pracownika danej firmy - mówi Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu. Jeżeli sąd się zgodzi, może on zostać przesłuchany w charakterze świadka i ma obowiązek zeznawać o wszystkim, co wie w sprawie.

    Taką praktykę policji ostro krytykuje adwokat Mikołaj Pietrzak - przewodniczący komisji praw człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Świadczy to o tym, że funkcjonariusze policji próbują obejść przepisy chroniące prywatność obywateli, po to, aby osiągnąć cel w jednostkowym postępowaniu, oburza się prawnik.

    Reklama

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (6)

  • 23.02 (17:28)
    ~ze co
    A skad oni wiedza jaki masz numer ?. To jak oni w sadzie musza udowadniac takie rzeczy to ja nie widze przeszkod, zeby sie z takich rzeczy wykpic. Skad oni moga wiedziec, w ktorym dokladnie miejscu byl telefon i nie rozmawial z niego ktos jadacy za toba ?. Co to za paranoja ?.
  • 23.02 (14:44)
    ~dr.No
    A tak na prawdę??? Gadanie przez komórkę podczas prowadzenia auta, to w Polsce gigantyczna plaga.
  • 22.02 (10:56)
    ~x
    ~tadisakWięcej optymizmu kolego! Jeżeli ma się rację to można się stawiać. Ja tak zrobiłem i wygrałem w sądzie mimo ze było ich dwóch. Na domiar złego dostali od swojego szefa jakieś kary po kieszeni i to ostatecznie było nauczka że wszyscy jednak są równi a oni powinni być strózami prawa a nie bezprawia.~obywatelpolicja w wielu przypadkach nagina prawo, spróbuj się im postawić, a pożałujesz. W tym kraju są równi i równiejsi...

    stara zasada z milicją czy policją nazywajcie se jak chcecie dla mnie to jedno nikt nie wygrał i nie wygra
  • 22.02 (10:25)
    ~tadisak
    ~obywatelpolicja w wielu przypadkach nagina prawo, spróbuj się im postawić, a pożałujesz. W tym kraju są równi i równiejsi...Więcej optymizmu kolego! Jeżeli ma się rację to można się stawiać. Ja tak zrobiłem i wygrałem w sądzie mimo ze było ich dwóch. Na domiar złego dostali od swojego szefa jakieś kary po kieszeni i to ostatecznie było nauczka że wszyscy jednak są równi a oni powinni być strózami prawa a nie bezprawia.
  • 22.02 (09:17)
    ~obywatel
    policja w wielu przypadkach nagina prawo, spróbuj się im postawić, a pożałujesz. W tym kraju są równi i równiejsi...