Kto lepiej zwalcza korupcję? Centralne Biuro Antykorupcyjne czy policja? Według statystyk, które przejrzał reporter RMF FM Krzysztof Zasada, przewaga policji nad CBA jest druzgocąca.

Biorąc pod uwagę liczbę specjalistów wykrywających korupcję i efekty, trzeba sobie zadać pytanie nad sensem istnienia CBA.

Od początku roku w policji działa 16 wojewódzkich wydziałów do walki z korupcją. Zatrudniają one 250 osób. To pierwsze podsumowanie ich pracy dokonane przez szefa policji Konrada Kornatowskiego: W pierwszych czterech miesiącach bieżącego roku stwierdziliśmy 3870 przestępstw korupcyjnych. Zarzutami objęto 1592 osoby, oskarżono 1552 osoby.

Centralne Biuro Antykorupcyjne chce zwiększyć zatrudnienie o 100 procent. Zamiast planowanych 500 osób, w CBA ma pracować tysiąc. Biuro chce też budować struktury terenowe. Te zamierzenia znalazły się w przedstawionym dziś sprawozdaniu z pierwszego okresu działalności CBA. czytaj więcej

Dorobek CBA, w którym od pół roku działa więcej, bo 400 funkcjonariuszy jest zastanawiający. Wszczęto 100 spraw, 60 osobom postawiono zarzuty. Dokonaniom funkcjonariuszy CBA przyglądnął się reporter RMF FM Krzysztof Zasada:

Centralne Biuro Antykorupcyjne broni się przed zarzutem małej skuteczności walki z korupcją. Pewnie jest tak, że tych 400 funkcjonariuszy, nie jest w stanie całej patologii, tak rozprzestrzenionej jak korupcja, w całym kraju samodzielnie zwalczyć. Policja jest naszym dużym, poważnym sojusznikiem tutaj. My się bardzo cieszymy, że także tam w sposób niezwykle poważny do zwalczania tej przestępczości się podchodzi - tłumaczył rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Tomasz Frątczak.

CBA wygrywa w wartości zabezpieczonego mienia korupcyjnego. Przez pół roku - to 12 milionów złotych. Policja przez cztery miesiące niecałe 4 miliony. Warto jednak dodać, że CBA kosztuje budżet państwa rocznie 120 milionów złotych. Oddziały do walki z korupcją w policji nie otrzymują dodatkowych pieniędzy.