Nawet 200 domów mogła uszkodzić potężna nawałnica, która przeszła w okolicach Limanowej w Małopolsce. Wiele domów nadal nie ma prądu, gazu i wody. Nie ma też do nich dojazdu. Ze skutkami nawałnicy wciąż walczy 150 strażaków. Pomagają mieszkańcom Kasinki Małej, która w nocy została odcięta przez wodę od świata. "Fale były jakbyśmy byli nad jakimś morzem" - relacjonował nocne wydarzenia jeden z mieszkańców.

Dramat w Małopolsce. Zalane domy, uszkodzone gazociągi

Dramatyczna sytuacja w rejonie Limanowej po nocnych ulewach. Zalane są dziesiątki domów, zerwane zostały gazociągi, nieprzejezdne są drogi, podtopiony został szpital. W powiecie myślenickim wprowadzono alarm przeciwpowodziowy. czytaj więcej

Nawet 200 domów mogła uszkodzić potężna nawałnica, która przeszła w okolicach Limanowej w Małopolsce. Wiele domów nadal nie ma prądu, gazu i wody. Nie ma też do nich dojazdu.

Być może dzisiaj uda się przywrócić zasilanie elektryczne w większości domów w Kasince Małej. Gorzej będzie z gazem, wodą i drogami.

Żeby było nieco szybciej w naprawie uszkodzonych mostów ma pomagać wojsko - mówi Janusz Kurzeja z limanowskiej straży pożarnej - Ma przyjechać grupa rozpoznania, która stwierdzi, czy wojsko dysponuje odpowiednim sprzętem.

W Kasince Małej odcięte od świata jest niedalekie osiedle domków letniskowych, ale nie ma bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców. Strażacy dowożą im wodę i żywność.

Woda na szczęście już opadła w pobliskim potoku, ale w nocy było tu na prawdę groźnie.

Nagle patrzymy - jesteśmy na wyspie. Ze wszystkich stron jesteśmy otoczeni wodą. Takie fale były, jakbyśmy byli nad jakimś morzem. Koszmar okropny. Ciemno, uderzające drzewa te bele, które tutaj są, to wszystko w dom uderzało i nie wiadomo było, czy na pierwszym piętrze się uratujemy - opowiadali naszemu reporterowi mieszkańcy Kasinki.

W rejonie Limanowej w nocy poszkodowane zostały dwie osoby. Mężczyzna z Kasiny Wielkiej został porwany przez wezbrane wody i mocno poturbowany. Strażacy wraz z ratownikami GOPR przenieśli go do karetki. W ciężkim stanie jest też starsza kobieta, która zachłysnęła się wodą. Ona także z pomocą GOPR-u została przetransportowana na oddział intensywnej opieki medycznej szpitala w Limanowej.

Z kolei w Szczyrzycu ewakuowani na wyższe kondygnacje zostali pacjenci podtopionego szpitala. Rzeka zniszczyła tam gazociągi. W gminie Mszana Dolna zostało podtopionych 200 domów.

Nieprzejezdne są drogi z Kasiny Wielkiej do Kasinki Małej, z Jodłownika do Raciechowic oraz z Dobczyc do Skrzydlnej. Tam podmyte są mosty; powstały także potężne wyrwy w nawierzchniach.

W Wiśniowej i Stadnikach woda wdarła się na teren kilkunastu posesji. Zalała zostały podwórka, piwnice i garaże. 6 osób zostało ewakuowanych.

Strażacy musieli ewakuować również dwie osoby w Pcimiu - tam osuwisko zagroziło domowi, a woda z wezbranych rzek i potoków nadal zagraża mieszkańcom miejscowości Stadniki i Czasław. W tych rejonach rzeka Krzyworzeka porwała dwie przyczepy kempingowe. Śpiący w niej obywatele Ukrainy zdołali się jednak obudzić i uciec.

W powiecie myślenickim strażacy interweniowali ponad 100 razy. Podwórka wielu gospodarstw przypominają jeszcze koryta rzek i potoków. Pełno tam wody, mułu i kamieni. Wokół suszą się już meble, a z piwnic pompowana jest woda.

Krzyworzeka, która przelała się i siała największe spustoszenie w miejscowości Czasław, uszkodziła także kilka mostów i drogę wojewódzką prowadzącą z Dobczyc do Kasiny Wielkiej. Prawdopodobnie przez kilka tygodni będzie ona nieprzejezdna.

Szacowanie strat na Żywiecczyźnie

Na blisko 30 mln złotych oszacowano wstępnie straty, jakie ubiegłotygodniowa nawałnica wyrządziła w powiecie żywieckim. Ta kwota dotyczy głównie zniszczonych dróg i mostów, ale szkody ponieśli też mieszkańcy.

Woda uszkodziła ponad 300 gospodarstw domowych, najwięcej w gminach: Świnna - 130 i Węgierska Górka- 120.  

Mieszkańcy mogą dostać na początek na naprawy swoich domów do 6 tysięcy złotych z budżetu państwa. Z podaniami w tej sprawie trzeba było zgłosić się do Urzędu Miasta w Żywcu lub Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Samorządy tymczasem wciąż liczą straty, ale wiadomo już, że zniszczonych zostało ponad 20 mostów i ponad 60 km dróg. To już druga nawałnica, która przeszła nad Żywiecczyzną w tym roku. Po majowych ulewach straty wyniosły ok. 40 mln złotych.

W powiecie bielskim czwartkowe gwałtowne ulewy wyrządziły szkody w blisko 40 gospodarstwach domowych. Najwięcej strat jest w gminach: Jasienica i Czechowice Dziedzice.