Podejrzana o korupcję szefowa Powiatowego Urzędu Pracy w Kielcach nie rezygnuje ze startu w wyborach do Senatu - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Małgorzata Stanioch jest zarejestrowana na listach Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Kobieta nie przyznaje się do winy /Tomasz Gzell /PAP

Szefową PUP zatrzymali agenci CBA, gdy na gorącym uczynku miała dostać od dwóch biznesmenów łapówkę w wysokości 3,5 tysiąca złotych.

Małgorzata Stanioch usłyszała w środę zarzut przyjęcia łapówki i po przesłuchaniu została wypuszczona na wolność. Musiała zapłacić 20 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Ma także zakaz opuszczania kraju.

Dwaj biznesmeni musieli zapłacić po 15 tysięcy kaucji. Ani szefowa PUP, ani przedsiębiorcy nie przyznali się do postawionych im zarzutów.

Według nieoficjalnych informacji reporterów RMF FM, choć postępowanie dotyczy tylko tego jednego przypadku korupcji, śledczy będą teraz analizować decyzje podejrzanej kobiety, które podejmowała w podległym sobie urzędzie pracy.

(abs)