Na warszawskiej Pradze strajkują już nie tylko listonosze, ale pracownicy kilku urzędów pocztowych – powiedział RMF Mirosław Dąborowski ze stołecznego komitetu protestacyjno – strajkowego.

Pocztowcy pozamykali placówki, nie wpuszczają klientów. Tłumaczą, że nie nadążają z wydawaniem listów i paczek, po które zgłaszają się warszawiacy. Nie pracuje też część urzędów pocztowych w Zachodniopomorskiem, m.in. w Szczecinie.

Protestującym listonoszom władze Poczty Polskiej zaproponowały 100 zł podwyżki. Pocztowcy oczekują jednak na podniesienie pensji do 1500 złotych. Dziś początkujący pracownicy Poczty zarabiają od 1000 do 1300 zł w zależności od regionu.

Rozmowy strajkujących pocztowców z dyrekcją Poczty Polskiej nadal trwają. Związkowcy grożą, że jeśli kierownictwo nie pójdzie na ustępstwa, to dojdzie do strajku generalnego w całym kraju.