Rozstrzygnięcia w sprawie praw socjalnych na pewno nie będą dotyczyły osób, które obecnie pracują w Wielkiej Brytanii - powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek po spotkaniu premierów Beaty Szydło i Davida Camerona. Było ono poświęcone projektowi porozumienia między Wielką Brytanią a UE.

Premier Beata Szydło i premier Wielkiej Brytanii David Cameron /Paweł Supernak /PAP

W unijnych negocjacjach z Londynem najtrudniejsze były brytyjskie żądania dotyczące możliwości ograniczenia dostępu do świadczeń socjalnych dla imigrantów zarobkowych z innych państw UE.

Jednym z elementów przedstawionego przez szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska projektu porozumienia między Wielką Brytanią a UE jest założenie, by kraje Unii mogły w wyjątkowej sytuacji ograniczyć na cztery lata świadczenia dla nowych imigrantów z innych państw UE. Ostatecznie porozumienie ma zostać ustalone na szczycie UE 18-19 lutego.

Rzecznik rządu pytany przez dziennikarzy o ustalenia ze spotkania premierów Szydło i Camerona, dotyczące praw socjalnych polskich pracowników w Wielkiej Brytanii, powiedział: Jeżeli jakiekolwiek rozstrzygnięcia zapadną w trakcie Rady Europejskiej, na pewno nie będą one dotyczyły tych osób, które obecnie pracują w Wielkiej Brytanii.

Podkreślił, że strona polska stoi na stanowisku, że wszelkie rozwiązania, które zostaną przyjęte przez Wielką Brytanię, na pewno nie powinny traktować polskich pracowników inaczej niż pracowników z innych krajów członkowskich, którzy pracują obecnie w UE.

Bochenek powiedział też, że premierzy Szydło i Cameron zgodzili się, iż należy wrócić do korzeni UE. Musimy podkreślić to, że najważniejsze decyzja dot. państw członkowskich powinny zapadać na forum parlamentów państw członkowskich. Tyko i wyłącznie kwestie, które nie mogą być rozstrzygane w ramach krajów członkowskich UE, powinny być przekazywane organom i instytucjom unijnym - powiedział. 


(j.)