Platforma Obywatelska domaga się od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego udostępnienia - w trybie udzielenia informacji publicznej - nagrań z ubiegłotygodniowego głosowania w Sejmie nad wyborem nowego sędziego TK. W ubiegły czwartek posłanka Małgorzata Zwiercan zagłosowała w imieniu swojego kolegi z klubu Kikiz'15 Kornela Morawieckiego. Posłowie PO podejrzewają, że nie było to jedyne głosowanie "na dwie ręce", i mogło to dotyczyć również posłów PiS. W ich ocenie w ławach poselskich brakowało 19 posłów tego ugrupowania.

Posłanka Kukiz'15 Małgorzata Zwiercan (L) i marszałek senior, poseł Kukiz'15 Kornel Morawiecki (2P) /Jacek Turczyk /PAP

W poniedziałek na wniosek PO Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozpoczęła w tej sprawie postępowanie sprawdzające. Posłowie PO zwrócili się też do Kuchcińskiego o publikację tych nagrań, by sprawdzić przebieg głosowania. Marszałek Sejmu poinformował jednak w czwartek, że nagrania zostały przekazane prokuraturze.

Podczas piątkowej konferencji prasowej w Sejmie posłowie Platformy ponownie poruszyli kwestię nagrań z sejmowego głosowania. Już ponad tydzień trwa milczenie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, ponad tydzień marszałek udaje, że w ten feralny czwartek nic się nie stało - podkreślił Marcin Kierwiński (PO). Pan marszałek bardzo dużo energii wkłada w to, aby posłowie, dziennikarze, a przede wszystkim Polacy, nie mogli zobaczyć na nagraniach z monitoringu sejmowego, jak przebiegało to głosowanie - dodał.

Kierwiński zwrócił uwagę, że już po 10 minutach od zakończenia feralnego głosowania było wiadomo, że jedna z posłanek złamała prawo głosując za innego posła. Są istotne znaki zapytania, czy tego typu przypadków nie było więcej. Jedyną osobą, która może rozjaśnić tę sytuację jest właśnie marszałek Sejmu, który może udostępnić nagrania ze wszystkich kamer monitoringu - podkreślił.

Posłowie PO zaapelowali więc po raz kolejny do marszałka Kuchcińskiego, by udostępnił te nagrania. Ponieważ marszałek kluczy, postanowiliśmy w tej sprawie skierować zapytanie o dostęp do informacji publicznej - poinformował Kierwiński.

Wtórował mu rzecznik PO Jan Grabiec, który podkreślił, że Platforma "żąda zgodnie z prawem i przepisami o dostępie do informacji publicznej" udostępnienia nagrań z czwartkowego głosowania. Sejm nie jest prywatnym folwarkiem marszałka Kuchcińskiego, ciążą na nim, jako na marszałku, określone obowiązki i żądamy, aby się z tych obowiązków wywiązał - oświadczył. Marszałek nie udostępniając tej informacji łamie prawo tuszując łamanie prawa - podkreślił Grabiec.

Posłowie PO zapowiedzieli, że jeśli Kuchciński nie udostępni nagrań, będą oczekiwać, "by sąd administracyjny przymusił marszałka do udostępnienia tej informacji".

Wicemarszałek: Nagrania z głosowania trafią do opinii publicznej, gdy prokuratura zakończy postępowanie

W czwartek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) informował, że nagrania z czwartkowego głosowania trafią do opinii publicznej, gdy prokuratura zakończy swoje postępowanie. Zasada jest taka, że prokuratura ma wyłączność na czas prowadzenia postępowania - mówił Terlecki.

W ubiegły czwartek Sejm wybrał na nowego sędziego TK, zgłoszonego przez PiS prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego. Sędzia TK wybierany jest bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Opozycyjne kluby umówiły się, by nie brać udziału w głosowaniu nad wyborem sędziego TK. W ten sposób chciały doprowadzić do braku kworum. W głosowaniu wzięło udział jednak kilkoro posłów klubu Kukiz'15, w tym posłanka Małgorzata Zwiercan, która zagłosowała za siebie i za posła Kornela Morawieckiego.

Posłowie opozycji podnosili później, że zwracali marszałkowi Sejmu tuż po głosowaniu uwagę, że doszło podczas niego do nieprawidłowości, i chcieli doprowadzić do reasumpcji głosowania, ale marszałek ogłosił zamknięcie obrad. Zwiercan została jeszcze w czwartek wykluczona z klubu Kukiz'15, a Morawiecki sam z niego wystąpił. W związku z głosowaniem "na dwie ręce" PO zawiadomiła prokuraturę. W poniedziałek Prokuratura Okręgowa w Warszawie rozpoczęła w tej sprawie postępowanie sprawdzające.

Prezydent odbierze przysięgę od prof. Jędrzejewskiego

Prezydent Andrzej Duda odbierze przysięgę od wybranego przez Sejm na sędziego TK prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego. Najbliższy możliwy termin to 28 kwietnia. Decyzję prezydenta poprzedziła wymiana korespondencji z marszałkiem Sejmu, który w pismach do prezydenta poinformował, że uchwała ws. wyboru sędziego TK Zbigniewa Jędrzejewskiego została podjęta skutecznie. Zwrócił się też do prezydenta o przyjęcie ślubowania od sędziego.

(mal)