​Zarząd województwa małopolskiego jutro zdecyduje o przekazaniu 300 tysięcy złotych na zakup przenośnego płucoserca, czyli ECMO. Ma być to jedyne takie przenośne urządzenie na terenie południowej Polski.

Stan hipotermii i ostra niewydolność płucna, kiedy można podłączyć pacjenta do ECMO na dwa tygodnie, to sytuacje, w których płucoserce może kogoś uzdrowić - mówi w rozmowie z reporterem RMF FM, Maciejem Grzybem wicemarszałek województwa Wojciech Kozak. ECMO ma być kupione do końca maja. Koszt płucoserca to 300 tysięcy złotych. Jego zakup udało się sfinansować dzięki wygospodarowaniu pieniędzy z rezerwy budżetowej.

Przenośne ECMO to małe urządzenie, które można zabrać do śmigłowca i szybko dotrzeć z nim do osoby, której temperatura ciała drastycznie spadła. W takich przypadkach liczą się minuty.

Aż 300 tysięcy złotych albo tylko 300 tylko tysięcy potrzeba na przenośnie płucoserce, które pozwala uratować człowieka z głębokiej hipotermii. O pieniądze na sprzęt walczą od miesięcy lekarze z Krakowa, ratujący życie ludziom zasypanym przez lawiny, wyłowionym z lodowatej wody lub znalezionym na... czytaj więcej

Władze samorządowe zdecydowały się na zakup tego urządzenia po interwencji RMF FM. Pierwotnie zakupu odmówiło Ministerstwo Zdrowia, bo - jak twierdziło - nie ma podstawy prawnej, żeby to zrobić. Minister nie może wspierać finansowo i sprzętowo szpitala, którego właścicielem jest marszałek województwa - mówił nam rzecznik prasowy resortu Krzysztof Bąk.

Pod koniec lutego wicemarszałek Małopolski obiecał, że samorząd sfinansuje zakup urządzenia. Jak zapewnił w rozmowie z dziennikarzem RMF FM, wydanie 300 tysięcy złotych na ten cel nie będzie dla województwa problemem. Bylibyśmy śmieszni, jeżeli wydajemy ponad 200 milionów na inwestycje. ECMO powinno być na wyposażeniu większości stacji ratunkowych, przynajmniej po jednym w każdym województwie - podkreślił.

(md)