Przejazd kilkoma ulicami w Płocku jest niemożliwy, niektóre miejskie autobusy kursują objazdami. Deszczówka zalała wiadukt przy ulicy Spółdzielczej, pod którym utknęły samochody. Sytuacja jest bardzo poważa, choć strażacy w miarę możliwości wypompowują wodę. Wciąż jest jej jednak pełno.

Z mieszkańcami Płocka rozmawiał Tomasz Fenske

Studzienki nie dają rady przyjmować takiej ilości deszczu. Kanalizacja jest zatkana, wybijają wody gruntowe. W jednej z restauracji było dziś rano w piwnicy 1,5 metra wody.

Zalane piwnice mają m.in. mieszkańcy bloku przy ulicy Krzywoustego. Mają też żal do spółdzielni i wodociągów. Miał być wymieniony rurociąg, ale robią wszystko, jak już spadnie deszcz. Wiadomo, jak to w naszej kochanej Polsce - przyznał pewien mężczyzna.

Póki co udało się udrożnić m.in. wiadukt przy ulicy Spółdzielczej, choć droga nadal jest tam zamknięta. Biorąc jednak pod uwagę pogodę wiele wskazuje na to, że walka z wodą potrwa przez cały dzień.