Państwowa Komisja Wyborcza podliczyła już głosy z 82,3 procent obwodów. Są one zbliżone do sondażowych, choć Platforma Obywatelska już nie nokautuje Prawa i Sprawiedliwości. Według PKW w wyborach do europarlamentu na PO głosowało 44,3 procent wyborców, na PiS 27,4 procent, na SLD-UP 12, 42, a na PSL 7,23. Inne partie nie przekroczyły progu wyborczego. Frekwencja wyniosła ponad 24 procent.

Przed niedzielnymi wyborami do europarlamentu w Polsce doszło do kilkunastu przypadków złamania ciszy wyborczej, która obowiązuje od północy w nocy z piątku na sobotę. Najczęściej chodziło o chuligańskie wybryki, a zdarzenia miały miejsce między innymi w Starogardzie Gdańskim, Włocławku i Lublańcu. czytaj więcej

Gdyby te dane były podstawą obliczenia podziału mandatów, PO zdobyłaby ich 24, PiS 15, SLD-UP 7, a PSL 4. Na oficjalne wyniki poczekamy do poniedziałkowego wieczora. Jeśli chodzi o wyniki w największych miastach, w Warszawie zwyciężyła Danuta Huebner poparciem 43 procent, drugi był Michał Kamiński – 10 procent i trzeci Wojciech Olejniczak z 5-procentowym poparciem.

W Krakowie w pojedynku Zbigniewa Ziobry z Różą Thun górą ten pierwszy. Były minister sprawiedliwości osiągnął niemal dwukrotnie wyższy wynik niż jego konkurentka. W sztabie zwycięzców, Platformy Obwatelskiej, była reporterka RMF FM Kamila Biedrzycka. Posłuchaj jej relacji:

Z kolei w sztabie wyborczym Prawa i Sprawiedliwości był nasz reporter Mateusz Wróbel. Posłuchaj:

Europejska lewica w odwrocie

Można już powiedzieć, jaka frakcja zwyciężyła w ogólnoeuropejskich wyborach do Parlamentu Europejskiego. To chadecy. Mimo kryzysu gospodarczego, w odwrocie są socjaliści, którzy zwyciężyli tylko w kilku krajach. Rękę na pulsie w Brukseli trzymała korespondentka RMF FM - Katarzyna Szymańska - Borginon. Posłuchaj jej relacji:

Jeśli chodzi o frekwencję w Polsce, najwyższą może pochwalić się Podkowa Leśna na Mazowszu. Na wybory poszło tam do 18 ponad 35 procent uprawnionych. W rankingu miast powyżej 250 tysięcy mieszkańców, na pierwszym miejscu jest Warszawa.

Swój głos oddało 31 procent uprawnionych. Drugi jest Kraków, w którym zagłosowało 28 procent mieszkańców. Na samym końcu listy jest Szczecin. Do urny głos wrzucił co piąty mieszkaniec. Frekwencja do 18 jest lepsza niż pięć lat temu. Na tą samą godzinę w roku 2004, frekwencja 15,4 procent - powiedział Ferdynand Rymarz z PKW. A to oznacza, że w tym roku jest o 3 procent wyższa.

Polskie wybory do Parlamentu Europejskiego ruszyły o godzinie 8. Głosować można było tylko na jedną listę, stawiając krzyżyk w kratce z lewej strony obok nazwiska wybranego kandydata. Polska wyśle do Brukseli pięćdziesięciu deputowanych. O mandaty ubiega się 1301 kandydatów, wśród nich 306 kobiet i 995 mężczyzn. Najmłodszy kandydat ma 21 lat, a najstarszy - 81.

Uprawnionych do głosowania jest 30 mln 714 tys. 800 osób. Według danych Państwowej Komisji Wyborczej, obywateli, którzy po raz pierwszy mogli oddać głos, jest 875 644. Co więcej, zamiar wzięcia udziału w głosowaniu w Polsce zgłosiło również 313 obywateli innych unijnych państw. Zostali oni wpisani do rejestru wyborców.

W całym kraju utworzono w sumie 25 605 obwodów do głosowania, w tym także w szpitalach, domach pomocy społecznej, aresztach i zakładach karnych. Głosować można było również za granicą w 189 placówkach. Na statkach, pływających pod polską banderą, będą cztery obwody.

W wyborach do europarlamentu wystartowało 10 komitetów wyborczych, które wystawiły kandydatów we wszystkich 13 okręgach wyborczych. Ogółem zarejestrowano 133 listy. W komisjach wyborczych pracuje ponad 209 tysięcy osób.

Reporter RMF FM Piotr Świątkowski był jednym z pierwszych głosujących - tuż po godzinie ósmej - w komisji obwodowej numer 202 w Poznaniu. Pomagał nawet członkom komisji w organizacji lokalu wyborczego. Posłuchaj relacji:

Mieszkańcy podpoznańskiego Czerwonaka głosowali natomiast... w lesie. Jak przed każdymi wyborami lokal w Domu Kultury w Czerwonaku zmienił się nie do poznania. Posłuchaj relacji Piotra Świątkowskiego:

W czasie poprzednich wyborów mieszkańcy Czerwonaka głosowali w kosmosie, na budowie, w chmurach, akwarium, jaskini i w rajskim ogrodzie.

W Olsztynie głosowanie w eurowyborach rozpoczęło się z opóźnieniem. W sześciu komisjach obwodowych członkowie komisji nie mogli dostać się do lokalu wyborczego, bo ktoś w nocy do zamków w lokalach powkładał przedmioty metalowe bądź klej - poinformował wiceprzewodniczący PKW Stanisław Kosmal na konferencji prasowej przed południem. Posłuchaj relacji Mateusza Wróbla:

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się w 27 państwach Unii w dniach 4-7 czerwca. Najpóźniej głosowanie zakończyło się w Polsce. Państwowa Komisja Wyborcza podkreśla jednak, że kraje, w których głosowanie zakończyło się wcześniej, mają obowiązek czekać z ogłoszeniem wyników do zamknięcia lokali wyborczych w naszym kraju.

Europarlament nieco inaczej

Politycy, którzy w dzisiejszych wyborach wywalczą miejsca w Parlamencie Europejskim, będą musieli z pewnością przyswoić sobie trochę wiedzy o brukselskich obyczajach. Czy wiedzą na przykład, czym jest kantynka? Tajemnice i sekrety kantynek poznała natomiast brukselska korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon:

W poszukiwaniu sekretów Parlamentu Europejskiego nasza korespondentka KSB zajrzała do fryzjera, którego zakład mieście się w budynku Europarlemntu.