Na dwa dni przed wyborami - nowy system komputerowy wciąż nie jest sprawny! Państwowa Komisja Wyborcza publicznie przyznała, że nie jest w stanie dać stuprocentowej gwarancji, że podczas niedzielnego głosowania wadliwy system zadziała.

Władze Państwowej Komisji Wyborczej - próbując wytłumaczyć się z tej kompromitacji - mówią, że nie mają wystarczających środków.
Brakuje im ludzi do obsługi tego systemu komputerowego. 

Występowaliśmy do marszałka Sejmu, do marszałka Senatu, do premiera, obecnie do pani premier Ewy Kopacz, żeby naprawdę zainteresować się tą sytuacją. Dzisiaj się nie da pracować grupą 5 informatyków - mówi Kazimierz Czaplicki, szef Krajowego Biura Wyborczego. 

Komisja oskarża też rząd o brak centralnego systemu wyborców, co w przyszłości wywoła prawdziwą katastrofę. W 2016, czyli za nieco ponad rok, zniesiony zostanie obowiązek meldunkowy. W związku z tym potrzebny jest centralny rejestr wyborców. Bez niego nie da się przeprowadzić żadnych wyborów! A politycy to ignorują.

Alarmujemy panie ministrze od trzech lat. Może to się nie przebija do państwa, ale może to, co w tej chwili mówię, się do państwa przebije. W związku z tym alarmuję, żeby przynajmniej do mnie - tego typu uwag - za rok nie czynić - mówi mocno rozgoryczony Stanisław Zabłocki z PKW. Niedzielne wybory mogą się zakończyć informatyczną katastrofą i opóźnieniem publikacji wyników.

PKW zapewniała, że wszystko jest w porządku

"Wielu kandydatom myli się przyciągnięcie uwagi z aktem głosowania. Często błędnie pojmowane jest hasło: wyróżnij się albo zgiń. Zrobienie czegoś głupiego czy niepoważnego przyciąga uwagę, ale nic nie zmieni" - mówi w rozmowie z RMF FM Jakub Mueller, ekspert ds. marketingu, komentując... czytaj więcej

Wczoraj Romuald Drapiński z Państwowej Komisji Wyborczej zapewniał, że system informatyczny do obsługi niedzielnych wyborów samorządowych jest gotowy. Podkreślał, że wszystkie błędy zostały już naprawione i nie będzie już więcej testów. 

O problemach z wyborczym systemem informatycznym informowaliśmy wielokrotnie na antenie RMF FM. Nowy system komputerowy miał pozwolić na to, żeby każda obwodowa komisja wyborcza, w każdym lokalu, mogła wpisać tam wyniki wyborów, elektronicznie potwierdzić protokoły i przesłać je do komisji rejonowej, okręgowej i potem do centrali. Podczas kilku kolejnych prób pojawiały się jednak problemy z przesyłaniem danych i przeciążonymi serwerami.  

Państwowa Komisja Wyborcza twierdzi, że późno przeprowadziła testy nowego systemu komputerowego, bo nie miała wyjścia. Wszystko przez obowiązujące prawo przetargowe.