"Dziennik Gazeta Prawna" dotarł do rządowego projektu nowelizacji ustawy o służbie cywilnej. Wynika z niego, że stanowiska stracą wszyscy dyrektorzy i ich zastępcy w ministerstwach, urzędach wojewódzkich oraz innych instytucjach podległych rządowi.

Beata Szydło /Radek Pietruszka /PAP

Ministrowie, wojewodowie i szefowie urzędów wchodzących w skład administracji rządowej zawsze narzekali - bez względu na przynależność partyjną - że nie mają realnego wpływu na dobór dyrektorów i ich zastępców w departamentach i biurach.

Rząd Beaty Szydło chce rozwiązać ten problem. Nad projektem noweli ustawy o służbie cywilnej pracuje sekretarz Rady Ministrów Jolanta Rusiniak.

Jak wskazuje "DGP", projekt można podsumować jednym wyrażeniem: trzęsienie ziemi. I to o dużej sile rażenia, bo dotyczy 1,6 tys. stanowisk kierowniczych w administracji rządowej.

PiS planuje, że ustawa wejdzie w życie najpóźniej w marcu 2016 r. Jej projekt trafi do Sejmu jeszcze w tym roku - zapowiada dziennik.

(abs)