19 posłów i 10 senatorów znalazło się na liście parlamentarzystów, posiadających udziały lub akcje w spółkach, ogłoszonej przez klub Prawa i Sprawiedliwości na swojej stronie internetowej. Wśród wymienionych są między innymi była minister pracy Joanna Kluzik-Rostkowska, Antoni Macierewicz, były minister środowiska Jan Szyszko i były szef NFZ Andrzej Sośnierz.

Konsternacja zapanowała wśród parlamentarzystów Platformy Obywatelskiej po wtorkowej deklaracji Donalda Tuska. Premier - przy okazji zapowiedzi nowej ustawy antykorupcyjnej - zaapelował do kolegów z partii o zbycie lub przekazanie wszystkich udziałów w spółkach. Najprawdopodobniej szefowi rządu... czytaj więcej

Kluzik-Rostkowska posiada udziały w Towarzystwie Inwestorów Osiedla Viking, Macierewicz dysponuje udziałami w spółce "Dziedzictwo Polskie", Szyszko - akcjami TP SA, a Sośnierz pochwalić się może udziałami w Niezależnym Wydawnictwie Polskim.

Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak podkreślał przed publikacją listy, że zawierać ona będzie tylko informacje ogólnodostępne w oświadczeniach majątkowych posłów. My w żadnym razie nie chcemy dołączać się do nagonki na przedsiębiorców - zapewnił natomiast prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ta lista to jest przedsięwzięcie czysto techniczne. Każdy może zajrzeć do internetu i zobaczyć, co kto ma - dodał.

W zeszłym tygodniu stworzenie takiej listy, dotyczącej posłów Platformy Obywatelskiej, zapowiedział szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Pytany jednak we wtorek, kiedy lista zostanie upubliczniona, odpowiedział, że informacje te są dostępne w oświadczeniach majątkowych parlamentarzystów, które są dokładnym odzwierciedleniem stanu posiadania każdego posła.

Zamieszanie wokół parlamentarzystów-biznesmenów to pokłosie medialnych publikacji o senatorze PO Tomaszu Misiaku. Jak napisała "Gazeta Wyborcza", Misiak jako szef senackiej komisji pracował nad tzw. specustawą stoczniową, a następnie jego firma bez przetargu dostała zlecenie na pośrednictwo pracy i szkolenia zwalnianych stoczniowców ze Stoczni Szczecińskiej. W konsekwencji senator musiał opuścić szeregi partii.

W ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk mówił, że będzie oczekiwał, aby parlamentarzyści jego ugrupowania zbyli lub przekazali udziały i akcje w spółkach prawa handlowego, zanim w życie wejdzie odpowiednia zmiana w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Jej elementem będzie fundusz powierniczy, gdzie parlamentarzyści będą zobowiązani do powierzania swoich akcji i udziałów.