Propozycje PiS dotyczące podwyżki kwoty wolnej od podatku z 3 do 8 tys. zł i wypłacania 500 zł dodatków na dzieci są bardziej korzystne dla osób zamożniejszych. Tak wynika z analizy "Rzeczpospolitej".

Beata Szydło /Radek Pietruszka /PAP

Np. rodzina z dwójką dzieci o bardzo niskich dochodach (500 zł brutto miesięcznie) zyskać może maksymalnie ok. 500 zł na miesiąc, a podobna rodzina, ale z zarobkami rzędu 4 tys. zł dostanie ponad 1070 zł. Zaś w przypadku rodzin z czwórką dzieci najubożsi mogą zyskać ok. 1000 zł, najbogatsi - ponad 1570 (10 tys. zł dochodu) i przeszło 2070 (4 tys.).

Te różnice to efekt rozwiązań przewidzianych w projekcie ustawy. PiS zakłada, że biedne rodziny (o dochodach poniżej 800 zł na osobę) dostaną dodatek na każde dziecko. A z drugiej strony przyjmuje, że nowe świadczenie obniży wartość zasiłków z pomocy socjalnej.

Właśnie głównie to rozwiązanie powoduje, że "zyski" tych najbiedniejszych będą mniejsze niż tych, którzy z dotychczasowych form pomocy nie korzystają - wskazuje gazeta.

Poza tym osoby o bardzo niskich zarobkach nie skorzystają na podniesieniu kwoty wolnej. Zyskają za to najbogatsi, którzy co prawda nie dostaną 500 zł na pierwsze dziecko, ale na kolejne już tak - pisze "Rz".

(abs)