Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w Sejmie wniosek o odwołanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stanisława Kalemby. Posłowie PiS zarzucają Kalembie m.in. bezradność w sprawie cen skupu płodów rolnych. "Po cóż nam bezradny minister, skoro nic nie może? Niech się poda do dymisji. Tyle może, na to go stać" - mówił na konferencji prasowej szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

W Warszawie protestowały tysiące związkowców

Na ulicach Warszawy w środę demonstrowało ok. 20 tys. osób. W czasie protestów spłonęły opony i kukły polityków. Związkowcy nie ukrywają, że przyjechali do stolicy w jednym celu - chcą obalić rząd Donalda Tuska. czytaj więcej

Inny zarzut wobec Kalemby to niższe - zdaniem PiS - środki ze Wspólnej Polityki Rolnej przewidziane dla Polski w budżecie Unii Europejskiej na lata 2014-2020. Według Ministerstwa Rolnictwa, są wyższe, ale materiały Komisji Europejskiej pokazują, że podczas negocjacji Polska straciła najwięcej - stwierdził Błaszczak.

W tej sprawie posłowie PiS zarzucają Kalembie wprowadzenie w błąd Sejmu i oszukanie polskich rolników i opinii publicznej. W uchwale klubu podkreślili, że szef resortu rolnictwa "wielokrotnie zapewniał, że dzięki bardzo dobremu dla Polski wynikowi negocjacji" środki na Wspólną Politykę Rolną dla Polski będą znacząco wyższe w porównaniu z unijnym budżetem na lata 2007-2013. Tymczasem - jak stwierdzili politycy PiS - w świetle danych przekazanych przez ministra finansów w rządowym projekcie nowelizacji budżetu na 2013 rok "wielkość nakładów na WPR w 2015 roku w porównaniu z 2013 rokiem ma być o ponad 9 miliardów złotych niższa".

"To nie jest wniosek merytoryczny, tylko polityczny"

Wniosek PiS o odwołanie Kalemby zgodnie krytykują posłowie Platformy Obywatelskiej i koalicyjnego PSL-u.

Poszczególne państwa unijne dopiero teraz zorientowały się, że mimo niższego budżetu Unii Europejskiej jedynym zwycięzcą rozdziału środków jest Polska, bo dostaliśmy więcej, niż w poprzedniej kadencji. Jeśli to jest skandaliczne zachowanie ministra rolnictwa i rządu, to ja gratuluję dobrej oceny i kondycji naszym przeciwnikom z PiS - ironizował Andrzej Biernat z PO.

Według niego, retoryka PiS jest niezmienna od lat: zły rząd, źli ministrowie. Oczywiście politycy PiS przekonują, że zrobiliby wszystko dużo lepiej. Wniosek PiS jest czysto polityczny, niezwiązany z rzeczywistością, po prostu niepoważny - podkreślił Biernat.

Również zdaniem posła PSL, byłego ministra rolnictwa Marka Sawickiego, wniosek PiS to "zwykła gra polityczna" i "bicie piany". To nie jest wniosek merytoryczny, tylko polityczny. PiS niech się bije we własne piersi i tłumaczy z własnych oszustw, jak np. kwestia reformy cukru. Polska ma w sumie na Wspólną Politykę Rolną i politykę spójności - przy malejącym budżecie unijnym - większe pieniądze, nie można okłamywać ciągle ludzi, że te pieniądze są mniejsze - podkreślił.

(edbie)