"Orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w sprawie ustawy o Trybunale i jej nowelizacji nie pozostają w związku z dokonywanym wyborem sędziów do TK. Trybunał został obsadzony" - stwierdził po wyroku TK szef komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz z Prawa i Sprawiedliwości. Trybunał orzekł w środę niekonstytucyjność części zapisów nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS.

Stanisław Piotrowicz (PiS) /Radek Pietruszka /PAP

Skoro TK stwierdził niekonstytucyjność ustawy i jej noweli to jest to wyzwanie pod adresem parlamentu, by podjął prace zmierzające do doprowadzenia ustawy do jej zgodności z konstytucją - podkreślał Piotrowicz w rozmowie z dziennikarzami po ogłoszeniu wyroku. Jednak - w jego opinii - "orzeczenia TK nie pozostają w związku z dokonywanym wyborem sędziów do TK". TK został obsadzony. Prezydent stwierdził w swoim środowym wystąpieniu, że została ustabilizowana sytuacja w TK. Trybunał zgodnie z konstytucją liczy 15 sędziów. Ten rozdział jest zamknięty - ocenił Piotrowicz.

Jeśli ktokolwiek będzie w dalszym ciągu podejmował wysiłki zdestabilizowania sceny politycznej, to będzie godził w demokrację i w ład konstytucyjny, jaki dzięki naszym działaniom udało się zaprowadzić w państwie - dodał szef sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Wielu jest znużonych zamieszaniem wokół TK i warto wrócić do tego, kto to zamieszanie spowodował - podkreślił Piotrowicz.

"Zamieszanie wokół TK spowodowała PO i PSL"

Według posła PiS, z wcześniejszego orzeczenia TK, które zostało ogłoszone 3 grudnia, "wynika, że całe zamieszanie wokół TK spowodowała PO i PSL". TK stwierdził niekonstytucyjność przepisów w takim zakresie, w jakim rządzący wówczas Polską chcieli dokonać obsady wszystkich zwalniających się stanowisk w TK do końca 2015 roku - zauważył Piotrowicz. Obywatele mogli też zobaczyć, jaką wagę mają orzeczenia TK, co Trybunał może zakwestionować oraz wyobrazić sobie, jak kompetencje TK mogą wpływać na przyszłe ustawy, te dotyczące zwykłych obywateli, które mogą w podobny sposób, jak ustawa o TK być zakwestionowane - powiedział poseł PiS.

Szereg przepisów w nowelizacji PiS niezgodnych z konstytucją

Trybunał Konstytucyjny jednogłośnie uznał w środę za niezgodne z konstytucją zapisy nowelizacji autorstwa PiS o: możliwości ponownego wyboru sędziów w miejsce tych, których kadencja wygasła 6 listopada 2015 r., o tym, że osoba wybrana na sędziego TK składa w ciągu 30 dni od wyboru ślubowanie wobec prezydenta RP, a także artykułu o wygaszeniu kadencji obecnego prezesa i wiceprezesa TK. Trybunał nie zakwestionował konstytucyjności trybu uchwalenia nowelizacji. Jak mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Piotr Tuleja, jest to kwestia złożona i ewentualne wkroczenie w tę tematykę wymagałoby pełnego składu Trybunału.

Wcześniejszy wyrok TK: Trzech sędziów wybrano w poprzedniej kadencji Sejmu zgodnie z Konstytucją

3 grudnia Trybunał Konstytucyjny zbadał przyjętą w czerwcu ustawę o TK, która była podstawą wyboru w październiku, przez poprzedni Sejm, pięciu sędziów TK, których prezydent Andrzej Duda nie zaprzysiągł. 25 listopada nowy Sejm przyjął pięć uchwał o tym, że wybór sędziów nie miał mocy prawnej, a 2 grudnia dokonał ponownego wyboru pięciu sędziów TK - kandydatów zgłosiło tylko PiS. 3 grudnia tuż po północy prezydent Duda odebrał ślubowanie od czterech z nich, 9 grudnia zaprzysiągł 5. wybraną sędzię - Julię Przyłębską.

3 grudnia, kilkanaście godzin po zaprzysiężeniu 4 sędziów, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że czerwcowa ustawa o TK jest częściowo niezgodna z konstytucją. Według orzeczenia, wybór przez poprzedni Sejm trzech sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasała w listopadzie, był zgodny z konstytucją. Z kolei wybór przez poprzedni Sejm dwóch sędziów TK w miejsce tych, których kadencja wygasała w grudniu, był wbrew konstytucji.

Trybunał Konstytucyjny podkreślił również, że konstytucyjnym obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od nowo wybranego przez Sejm sędziego TK.

(bs)