Kolejne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ws. reformy sądownictwa to gra pozorów – ocenił w Poznaniu szef Nowoczesnej Ryszard Petru. Według niego, koncepcje obu polityków sprowadzają się do upartyjnienia sądów, a "Duda jest takim samym talibem, jak Kaczyński ".

Ryszard Petru /Paweł Jaskółka /PAP

Petru wzywał, by Polacy nie nabierali się na - jak to określił - "pseudowojnę pisowską" i "telenowelę" spotkań Kaczyńskiego i Dudy.

W piątek prezydent i prezes PiS spotkali się ws. poprawek złożonych przez PiS do prezydenckich projektów ustaw ws Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Było to ich czwarte spotkanie ws. zmian w sądownictwie. Podczas dwugodzinnej rozmowy prezydent przekazał Kaczyńskiemu na piśmie swoje uwagi dotyczące propozycji PiS do projektów.

To jest wyłącznie gra pozorów, podtrzymuje wrażenie, że niby Duda ma inne zdanie niż Kaczyński. Widzieliśmy propozycje Dudy: to jest upartyjnienie sądownictwa i te różnice między nimi są nieistotne z punktu widzenia państwa - stwierdził Petru. Niestety nabieramy się, jako społeczeństwo, na niby-spór w PiS. Nie ma tego sporu - oni na tym żyją, to jest powód, dla którego dostają też wyższe sondaże - ocenił lider Nowoczesnej. Ta reforma, ta zmiana w sądownictwie, którą oni proponują nie jest potrzebna - potrzebna jest zmiana w sądach powszechnych, które działają opieszale, potrzebują informatyzacji i przyspieszenia procedur - dodał.

W ocenie Petru, negocjacje Duda-Kaczyński i wcześniejsze decyzje prezydenta w kwestii reformy sądownictwa miały na celu wytworzenie wrażenia, że obaj politycy reprezentują odmienne pomysły na Polskę.

Dotychczas Kaczyński był postrzegany jako talib, który chce wyprowadzić Polskę z UE - bo tak jest. Te dwa weta (do ustaw ws SN i KRS autorstwa PiS) Dudy spowodowały, że jest wrażenie, że jest bezpiecznik. W tym sensie ten niby-spór w PiS był dla nich korzystny. Nie dajmy się nabrać: Duda jest takim samym talibem, jak Kaczyński - ocenił. 

(mn)