Wyjątkowy gest papieża Franciszka. Jak ujawnia "Fakt", przekazał on ćwierć miliona złotych na leczenie ciężko chorej dwulatki z Lubartowa.

Papież Franciszek /PAP/EPA/ALBERTO PIZZOLI/POOL /PAP/EPA

"Julka Piskorska z Lubartowa (woj. lubelskie) urodziła się bez kości strzałkowych, skokowych i piętowych w obu nóżkach. To nie koniec - piszczelowe kości Julki były wygięte, a stópki miały tylko po trzy paluszki. Jedynym rozwiązaniem - które polscy lekarze polecali zrozpaczonym rodzicom - miała być amputacja nóg!" - relacjonuje "Fakt". Rodzice dziewczynki znaleźli jednak klinikę w USA, która zajmuje się podobnymi schorzeniami.

"Koszt operacji w USA sięgał miliona złotych. Na apel o pomoc odpowiedziało bardzo wielu ludzi. Mimo to, gdy wyznaczony termin był coraz bliższy, wciąż wiele brakowało do tej astronomicznej kwoty" - opisuje dziennik. Wtedy zdesperowani rodzice postanowili zwrócić się o pomoc do papieża Franciszka. Ten przejął się losem dziewczynki i za pośrednictwem Caritasu przekazał brakujące pieniądze. "Dokładna suma nie została ujawniona. Udało nam się obliczyć, że było to co najmniej 250 tysięcy zł!" - podkreśla "Fakt". Dzięki temu dziewczynka mogła pojechać na operację do USA. Działania lekarzy przyniosły efekt i stan dziewczynki stopniowo się poprawia. 

 

W czwartkowym "Fakcie" także:


- Co PiS zmienił w Trybunale


- Wyjątkowe święta u Krychowiaków


(mn)