Prawie 200 osób może stracić bezpowrotnie szanse na uzyskanie odszkodowania po upadku biura podróży Alfa Star. Tej grupie klientów biura bankruta zostały tylko dwa dni na złożenie roszczeń do urzędu marszałkowskiego. Bez tego nie uda się uruchomić najstarszej gwarancji ubezpieczeniowej. Na razie jednak nie zgłosił się nikt - ustalił reporter RMF FM, Mariusz Piekarski.

Biuro podróży Alfa Star upadło 29 sierpnia /Tomasz Gzell /PAP

Zgłosić powinny się te osoby, które kupowały wycieczki do 16 września ubiegłego roku. Decyduje data podpisania pierwszej umowy - nawet jeśli umowa była potem aneksowana, zmieniano termin wycieczki albo raty płatności. To mogło wprowadzać turystów w błąd i dlatego nikt do tej pory się nie zgłosił.

Przypomnijmy - prawo do odszkodowania z najstarszej gwarancji ubezpieczeniowej ma 200 osób, w tym kilka grup 20-30 osobowych. Najprawdopodobniej były to wycieczki zakładowe.

W sumie te osoby mogą odzyskać 300 tysięcy złotych. Jeśli nie złożą wniosku na czas - zostanie im batalia sądowa.

Na razie swoje roszczenia złożyło pół tysiąca z 4 tysięcy oszukanych przez Alfa Star. Po odliczeniu kosztów ściągania turystów, do podziału zostanie nawet 15 milionów złotych. Wszystko wskazuje na to, że każdy może odzyskać 100 procent swoich pieniędzy, o ile złoży wniosek na czas.

(abs)