Zamordowana w Boliwii misjonarka Helena Kmieć, kapucyn o. Piotr Kuczaj, lekarz Andrzej Cyganek i geriatra dr Alicja Klich-Rączka znaleźli się wśród uhonorowanych tytułem Miłosiernego Samarytanina 2016 roku. Statuetki rozdano w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

Helena Kmieć /Wolontariat Misyjny Salvator /Facebook

Do 13. plebiscytu zgłoszono - w drodze plebiscytu - 95 kandydatów. Kapituła, w której skład wchodzą m.in. prof. Janusz Skalski, piosenkarka Lidia Jazgar oraz lekarze i wolontariusze, przyznała 13 wyróżnień i trzy statuetki. 

Statuetkę dla Heleny Kmieć odebrali jej rodzice. Misjonarka zginęła w nocy z 24 na 25 stycznia, ugodzona nożem podczas napadu na ochronkę dla dzieci w miejscowości Cochabamba w Boliwii. Podczas pogrzebu w Libiążu żegnało ją ok. 4 tys. osób.

Organizatorzy plebiscytu ze stowarzyszenia Wolontariat św. Łazarza zwrócili uwagę na pełne zaangażowanie 26-latki w działalność w Wolontariacie Misyjnym Salvator. Ich zdaniem, "nie chciała żyć dla siebie, ale przede wszystkim dla innych i dla Boga". Ci, którzy ją znali, mówili, że potrafiła zauważać wszystkich - "nie jako grupy, ale jako poszczególnych osób, nawet tych, które stoją na uboczu" oraz że była gotowa pomagać w najdrobniejszych sprawach.

Nagrodzono również o. Piotra Kuczaja, kapucyna. Zakonnik jest związany z Dziełem Pomocy św. Ojca Pio, gdzie pracuje bez wynagrodzenia, po osiem godzin dziennie, pięć dni w tygodniu. Jak uzasadniała komisja konkursowa, o. Kuczaj "pochyla się nad tymi, którymi świat pogardza - brudnymi, śmierdzącymi, z poranionymi ciałami. Potrafi swoim uśmiechem przełamać największe lody i dotrzeć do tych, których inni się boją. Mówi do osób bezdomnych zawsze po imieniu: Józiu, Stasiu, Krzysiu".

Co roku statuetkę Miłosiernego Samarytanina otrzymuje też przedstawiciel środowiska medycznego. W tym roku uczestnicy plebiscytu głosowali na dr. Andrzeja Cyganka z Myślenic. Lekarz angażuje się w liczne inicjatywy społeczne, mające wspomóc potrzebujących m.in. z Afryki. Nigdy nie odmawia pomocy ciężko chorym w domach, przez co pracuje ponad normę. Doktor Cyganek to prawie unikat na te czasy: bezinteresowny, życzliwy, skromny, uśmiechnięty, ze specyficznym poczuciem humoru; ludzi potrzebujących dostrzega z daleka i nigdy nie zostawia bez pomocy. Chciałoby się spotykać tylko takich ludzi. Całe jego życie opiera się na pokorze i pomocy - czytamy w uzasadnieniu.

W plebiscycie uhonorowana została także dr Alicja Klich-Raczka, geriatra z Krakowa. Pani doktor kieruje przychodnią dla byłych więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych i dzieci Holocaustu "Pro vita et spe". Dodatkowo urządza spotkania towarzyskie dla pacjentów we własnym ogrodzie. Doktor Alicja z krainy czarów - tak nazwał swoją ukochaną lekarkę jeden z pacjentów, były więzień Auschwitz Marek Godlewski. 

Celem plebiscytu Miłosierny Samarytanina Roku jest rozpowszechnianie nauczania Jana Pawła II, który w dokumencie "O zbawczym cierpieniu" pisał: "Miłosiernym Samarytaninem jest każdy człowiek, który zatrzymuje się przy cierpieniu drugiego człowieka, jakiejkolwiek by ono było natury".

(az)