W niedzielę w Warszawie odbyło się spotkanie środowisk opozycyjnych, które zadeklarowały powstanie "koalicji prodemokratycznej". Inicjatorem spotkania był ruch Strajk Kobiet. Jak poinformowano, partie opozycyjne nie wykluczają akcji zablokowania Sejmu.

W niedzielę w Warszawie odbyło się spotkanie środowisk opozycyjnych, które zadeklarowały powstanie "koalicji prodemokratycznej". Inicjatorem spotkania był ruch Strajk Kobiet. Jak poinformowano, partie opozycyjne nie wykluczają akcji zablokowania Sejmu.
Pikieta Komitetu Obrony Demokracji "To NIE Koniec! Powstrzymajmy Zamach Stanu" zorganizowana przed Sejmem /Jacek Turczyk /PAP

Jak powiedziała organizatorka Strajku Kobiet Marta Lempart, w spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele PO, Nowoczesnej, PSL, Unii Europejskich Demokratów, Partii Razem, Partii Zieloni, Stowarzyszenia Inicjatywa Polska, a także przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji, Obywateli RP, Obywateli Solidarnie w Akcji, Tamy i innych.

Skupiliśmy się na najbliższym tygodniu, ustaliliśmy, że będziemy robić wszystko, co w naszej mocy, czyli każdy w swoim zakresie, żeby nie dopuścić do tego, żeby po pierwsze zostały podpisane ustawy dotyczące ustroju sądów i KRS oraz żeby nie została uchwalona ustawa o Sądzie Najwyższym - poinformowała PAP Lempart.

Zarówno my, wszystkie organizacje obywatelskie, jak i posłanki i posłowie zadeklarowaliśmy wszelkie możliwe działania, które do tego nie dopuszczą - oświadczyła. Nie chciała jednak zdradzić żadnych szczegółów planowanych akcji. Ostrzegła, że partie opozycyjne nie wykluczają możliwości zablokowania Sejmu.

Mamy przekonanie, że różne działania, które podejmowaliśmy wcześniej, były nieskuteczne. One teraz powtórzone i z uniknięciem tych błędów, które były popełnione, mogą tym razem być skuteczne - przekonywała.

Jak mówiła, środowiska opozycyjne deklarują powstanie "koalicji prodemokratycznej". Chcemy zamknąć ten rozdział, w którym się mówiło, że politycy i obywatele to są dwa różne obozy. Poczuliśmy na tym spotkaniu, że wszyscy jesteśmy obywatelami - dodała.

"Koalicja prodemokratyczna" - według Lempart - przyjęła też w niedzielę treść deklaracji o "współpracy na rzecz tego, aby nie został zniszczony ustrój demokratyczny". Dokument ten partie i organizacje, jak wynika z zapowiedzi Lempart, podpiszą w ciągu 24 godzin.

W środę wieczorem na stronach Sejmu został opublikowany projekt PiS dotyczący Sądu Najwyższego, który przewiduje m. in. trzy nowe izby SN, zmiany w trybie powoływania sędziów SN i umożliwienie przeniesienia obecnych sędziów SN w stan spoczynku. Projekt przewiduje, że "z dniem następującym po dniu wejścia w życie niniejszej ustawy sędziowie SN, powołani na podstawie przepisów dotychczasowych, przechodzą w stan spoczynku, z wyjątkiem sędziów wskazanych przez Ministra Sprawiedliwości".

W sobotę Senat przyjął bez poprawek przygotowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz nowelizację ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Obie ustawy trafią teraz do prezydenta Andrzeja Dudy.

(az)