Olsztyn: Grypa groźna w sali, ale nie na korytarzu

Sobota, 29 stycznia 2011 (18:34)

Absurd w olsztyńskich szpitalach. Dwie placówki nie pozwalają bliskim odwiedzać chorych. Jak się jednak okazuje, zakaz można bez problemu uchylić, np. prosząc pacjenta o wyjście na korytarz.

Całkowity zakaz odwiedzin obowiązuje w szpitalu wojewódzkim. Tyle że lekarze mają prawo uchylić to w konkretnych przypadkach. Jest też drugi sposób, by spotykać się z chorymi - nie wchodzić na oddziały, ale poprosić pacjentów o wyjście na korytarz.

Zostaliśmy na kotytarzu, poprosiliśmy chorego. Wyszedł bez żadnych problemów. Trochę kuriozalna sytuacja, bo pacjent wychodzi z oddziału i okazuje się, że tam już mu grypa nie grozi - opowiada jedna z odwiedzających.

Pozostałe olsztyńskie szpitale podeszły do sprawy jeszcze łagodniej - w szpitalu dziecięcym dozwolone jest odwiedzanie chorych przez jednego z rodziców, choć lekarze mogą też zgodzić się na wpuszczanie większej liczby osób. Natomiast w szpitalu miejskim i w poliklinice MSWiA nie ma żadnych zakazów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Andrzej Piedziewicz

RMF FM