Po naszej interwencji udało się przyspieszyć przyjazd eksperta z firmy ubezpieczeniowej, który oszacuje straty po pożarze domu pani Moniki w Jodłówce koło Bochni. W zeszłym tygodniu ogień zniszczył poddasze i dach domu. Budynek nie nadaje się do zamieszkania. Samotnej matce z dwójką dzieci i kredytem pomaga gmina i życzliwi sąsiedzi. Pani Monice potrzebne są przede wszystkim materiały budowlane i każde, nawet najmniejsze wsparcie finansowe.

Pani Monika z Jodłówki koło Bochni w ciągu kilku minut straciła dorobek swojego życia /Dominika Panek /RMF FM

"Dołożymy wszelkich starań, aby sprawa ta została jak najszybciej rozwiązana. Zapewniam, że wszystko  odbywa się zgodnie z przyjętymi procedurami" - informuje firma ubezpieczeniowa, której eksperci przyjechali dziś na oględziny  po pożarze.

Wszystko straciłam w jeden moment, wszystko spłonęło. Okien nie mamy, nie mamy dachu, cały strop jest do wymiany. Najbardziej potrzeba mi w tym momencie pieniędzy, żeby to odbudować i materiałów budowlanych - mówi pani Monika.

Urzędnicy z gminy Rzezawa znaleźli  właścicielce domu i jej synom tymczasowe mieszkanie i obiecali, że opłacą w nim czynsz do końca grudnia. Niestety, pieniędzy na remont wciąż jest za mało. Do tej pory samotnej matce udało się uzbierać zaledwie 4 tysiące złotych. Brakuje też materiałów budowlanych.

Nie udało się uratować nawet garstki mebli, których nie strawił pożar. Meble są zniszczone i podlane wodą, bo 3 samochody strażackie z wodą zostały wpompowane w ten dom - mówi matka pani Moniki.

Każdy kto chce pomóc pani Monice, może skontaktować się z Urzędem Gminy Rzezawa (woj. małopolskie), pod numerem telefonu 014 68 58 100.